Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Obowiązkowa edukacja zdrowotna. Nowa formuła łamie konstytucję

Edukacja zdrowotna od 1 września br. ma być obowiązkowym przedmiotem w polskich szkołach. Komisja Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski zwróciła się z apelem do instytucji państwowych i rodziców o "o rozważne i roztropne decyzje". Przypomniano przy okazji o istotnych zapisach konstytucji, a także ograniczaniu wolności wyboru.

Minister edukacji Barbara Nowacka poinformowała, że przedmiot edukacji zdrowotnej będzie od najbliższego roku szkolnego obowiązkowym przedmiotem. Będzie on dotyczył uczniów od IV klasy szkoły podstawowej, czyli 10-latków i starszych. Obowiązkowy przedmiot ma już nie obejmować klas maturalnych. W nowej wersji część zajęć dotycząca kwestii edukacji seksualnej ma być nieobowiązkowa.

Dyrektorzy szkół i nauczyciele mają niewiele czasu, by przygotować się do nowego obowiązku. W nieobowiązkowych zajęciach brało udział zaledwie 30 proc. uczniów. Dotychczas kwestie zdrowia, higieny i rozwoju człowieka były omawiane na lekcjach wychowawczych, zajęciach z biologii, a także na przedmiocie wychowania do życia w rodzinie. Edukacja zdrowotna miała zastąpić te zajęcia.

Komisja Wychowania Konferencji Episkopatu Polski w oświadczeniu skierowanym do instytucji i rodziców zwróciła uwagę, że "w kwestii wychowania dzieci konieczny jest szeroki i rzetelny dialog".

Przypomniano decydentom, że "edukacja zdrowotna ze względu na swoje treści mocno związane z przekonaniami religijnymi i światopoglądowymi powinna być przedmiotem szerokiego i merytorycznego dialogu pomiędzy podstawowymi podmiotami wychowania, czyli szkołą, rodziną, Kościołem katolickim oraz innymi Kościołami i związkami wyznaniowymi".

Łamią konstytucyjne prawa?

Przewodniczący Komisji bp Wojciech Osial zauważył, że w obecnym kształcie przedmiot nie powinien być obowiązkowy "nawet jeśli wyłącza się w programie z obowiązkowych treści zakres zdrowia seksualnego". Przytoczył przy tym zapisy Konstytucji RP, która gwarantuje respektowanie wartości małżeństwa i rodziny, a także dają rodzicom niezbywalne prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.

"Państwo powinno to prawo szanować i wspierać, a nie ograniczać poprzez narzucanie jednolitej, obowiązkowej wizji edukacyjnej w tak wrażliwej sferze, jak wychowanie do zdrowia i kształtowanie relacji międzyludzkich"

- wskazał bp Osial

Przypomniał, że na wniosek rodziców można było zwolnić ucznia z zajęć wychowania do życia w rodzinie. W przypadku edukacji zdrowotnej takiej furtki nie ma, a aż 70 proc. w tym roku szkolnym skorzystało z takiego rozwiązania, gdy przedmiot był nieobowiązkowy.

Źródło: niezalezna.pl, episkopat.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej