Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne KPRM od wyroków WSA, który uchylił cofnięcie poświadczenia bezpieczeństwa dla obecnego szefa BBN prof. Sławomira Cenckiewicza. Swoją decyzją sąd zakończył sądową batalię, a rozstrzygnięciem potwierdził, że prof. Sławomir Cenckiewicz posiada dostęp do informacji niejawnych.
O komentarz do sprawy Telewizja Republika poprosiła gen. Andrzej Kowalskiego, w przeszłości kierującego Służbą Wywiadu Wojskowego, a obecnie będącego wiceszefem BBN.
To jest wyrok, który skończył tę sprawę. Co więcej, trzeba uznać, że NSA nie przyjął argumentacji, która była skierowana przeciwko prof. Cenckiewiczowi przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego.Te argumenty okazały się po prostu nieprzekonujące
- ocenił gen. Kowalski.
Dodał, że "wszelkie ewentualne działania strony rządowej, które będą ukierunkowane na ograniczanie prof. Cenckiewiczowi dostępu do informacji niejawnych powinny być od dzisiaj traktowane w sposób oczywisty, jako motywowane w sposób polityczny".
Nigdy nie stracił poświadczenia
Wiceszef BBN został poproszony o odniesienie się także do oświadczenia Jacka Dobrzyńskiego, w którym rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych zasugerował, że zamknięcie etapu sądowo-administracyjny sprawy "nie oznacza to jednak, że Sławomir Cenckiewicz automatycznie odzyskał dostęp do informacji niejawnych".
Gen. Kowalski przypomniał, że prof. Cenckiewicz nigdy nie stracił poświadczenia bezpieczeństwa osobowego, dlatego, że decyzja służb, a potem i przedstawicieli rządu była niezgodna z polskimi procedurami prawnymi.