Jak wynika z wypowiedzi zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, sędziego Przemysława Radzika, prokuratorzy, który w ubiegłym tygodniu weszli do KRS, zabrali głównie akta spraw zamkniętych, a nie zabrali m.in. akt toczącej się sprawy związanej z ustrojowym zamachem stanu.
- Jestem pytany o to, jakie akta zostały zabrane. Mówi się o tym, że zabrano akta 120 postępowań. Większość akt, które zostały zabrane, ukradzione w wyniku włamania to akta spraw zakończonych. One w tych szafach były trzymane. Spraw na biegu zabrano kilka. Nie zabrano sprawy tzw. zamachu stanu w sądownictwie. To pewnie był jeden z celów tych prokuratorów i policjantów, by zabrać dokumenty w sprawie przeciwko pani Raczkowskiej, panu Ładnemu, uzurpatorom na stanowiskach RDSSP, terenowych rzeczników i wielu innym, którym postawiłem zarzuty związane z udziałem w ustrojowym zamachu stanu. Jeśli chodzi o tę sprawę, to pozabierano moje luźne notatki, więcej nie zdołano zabrać
- mówił zastępca RDSSP, sędzia Przemysław Radzik.
Podkreślił, że miał prawo trzymać w gabinecie inne dokumenty związane z jego aktywnością sędziowską.
Co więcej, Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych zwrócił uwagę, że mogły zginąć także inne ważne akta.
- Mam prawo twierdzić, jako Nadzwyczajny Rzecznik Dyscyplinarny Prezydenta RP, powołany w roku 2022, który uczestniczy w postępowaniach, zakończonych w I instancji, ale toczących się w postępowaniach odwoławczych, że być może, a prawdopodobnym jest, że przejęto bezprawnie także dokumentację Nadzwyczajnego Rzecznika Dyscyplinarnego Prezydenta RP. Nie mam na ten temat danych, bo odmawia nam ich prokuratura. Uważam, że prokuratura nie zgłębiła zagadnienia pełnienia przez mnie tej funkcji, gdy doszło do ataku na nasze biuro - wskazał sędzia Piotr Schab.
Sędzia Schab przekazał, że niedługo on, oraz sędziowie Michał Lasota i Przemysław Radzik, będą gośćmi prezydenta RP, Karola Nawrockiego.