Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Nie marnujmy wody

- Nie marnujmy wody, oszczędzajmy ją, to jest działanie ważne dla każdego z nas; pomóżmy polskiej gospodarce, a także przyrodzie - apelował minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Zachęcał też do bezpośredniego kupowania żywności u rolników. O racjonalne gospodarowanie wodą w związku z symptomami suszy w Polsce zaapelował również prezydent Andrzej Duda.

Autor:

"Oszczędzajmy wodę, nie marnujmy wody. To jest działanie dla każdego ważne. Pomóżmy rolnikom, ale pomóżmy polskiej gospodarce, pomóżmy przyrodzie. Szanujmy wodę, nie trwońmy jej bez sensu"

- mówił w TVP Info Ardanowski.

Minister rolnictwa przypomniał też o programach wsparcia związanych z brakiem wody w Polsce.

"Jeden z takich programów, realizowanych przez ministra rolnictwa, to jest wsparcie dla poszczególnych gospodarstw, które chciałyby z dofinansowania do 100 tysięcy złotych - zarówno na wykopanie zbiornika na wodę, jeżeli mają ukształtowanie terenu do tego przydatne, jak również na system nawodnieniowy, czyli deszczownie, zraszacze, pompy itd."

- mówił.

Poinformował też, że przedłużył termin składania wniosków w tej sprawie.

"Ten termin kończył się dwa dni temu, przedłużyłem go o trzy miesiące. To jest prawie 450 mln złotych - 100 mln euro. Chciałbym, żeby jak najwięcej rolników z tego skorzystało"

- dodał.

Minister zwrócił uwagę, że z programów wsparcia najprawdopodobniej skorzystają rolnicy, którzy - jak mówił - mają intensywną produkcję.

"Warzywa, owoce, bo tam straty spowodowane brakiem wody mogą być bez porównania większe niż np. przy uprawie żyta"

- powiedział Ardanowski.

Pytany o to, czy spodziewa się wzrostu cen żywności w związku z suszą w Polsce minister odpowiedział, że wzrost cen nie jest do końca pewny.

"Dlatego, że polska produkcja jest zawsze większa niż potrzeby krajowe. My do tej pory musieliśmy eksportować bardzo dużo produktów i dla mnie to w tej chwili jest problem, że pourywały się łańcuchy dostaw (z powodu pandemii), że wiele krajów walczy ze śmiercią, chorobą i wstrzymuje import"

- tłumaczył minister.

"Chodzi o to, żebyśmy ten eksport mogli odbudować, natomiast jeżeliby sytuacja na rynku wewnętrznym - najważniejszym przecież dla nas - się pogarszała, to po prostu mniej będziemy eksportowali, a więcej (żywności) będzie przeznaczane na rynek wewnętrzny"

- dodał.

Minister zaznaczył jednak, że jeżeli żywności będzie mniej, to i jej cena może się podnieść.

"Pewne ruchy cenowe mogą być (...), natomiast chodzi o to, żeby nie przerzucać odpowiedzialności na rolników, bo w tym, co płacą konsumenci, w produkcie finalnym tego dochodu rolniczego, tej części dla rolnika, jest bardzo niewiele. Zarabiają pośrednicy, dlatego zachęcam do bezpośredniego kupowania u rolników, do rolniczego handlu detalicznego, bezpośredniej sprzedaży"

- mówił Ardanowski, zwracając przy tym uwagę, że ryzyko zakażenia koronawirusem na otwartych targowiskach i bazarach jest mniejsze niż w sklepach.

Minister zapowiedział też, że jeżeli ceny żywności będą drastycznie rosły - ponad dopuszczalny poziom wynikający z kosztów - to wtedy - jak mówił - mogą być kształtowane marże pośrednie, zarówno rolników, przetwórców i handlowców.

"Po to, żeby utrzymać w ryzach ceny żywności. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, ale takie narzędzia specustawa nam daje"

- dodał Ardanowski, zaznaczając też, że mechanizm ten nadzorowany jest przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. 

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane