- Upadek demokracji nie musi oznaczać kryzysu społecznego. Dlatego tak jak kilka lat temu byłam wielką pesymistką, jeśli chodzi o rządy PiS, tak dziś jestem optymistką - mówi w wywiadzie z Aleksandrą Pawlicką na łamach "Newsweeka" prof. Jadwiga Staniszkis.
Po publikacji materiału, wokół słów socjolog wywiązała się gorąca dyskusja. Te zaskoczyły czytelników tygodnika, bo Staniszkis przez ostatnie lata jawiła się jako wróg Prawa i Sprawiedliwości oraz samego Jarosława Kaczyńskiego.
Okazuje się, że prof. Staniszkis rozmowy z dziennikarką Aleksandrą Pawlicką nie zdążyła autoryzować. O niepublikowanie rozmowy prosiła redakcję córka socjolog - Joanna Staniszkis.
„Ten wywiad nie był autoryzowany. W związku ze złym stanem zdrowia mamy prosiłam Aleksandrę Pawlicką, by nie był publikowany”
- pisze na Twitterze radna KO.
„To skandal, że dla zysku, Tomasz Lis nie liczy się z chorymi ludźmi i ich ośmiesza” - dodaje.
Ten wywiad nie był autoryzowany. W zwiazku ze złym stanem zdrowia mamy prosiłam @AlexPawlicka by nie był publikowany. To skandal, że dla zysku, @lis_tomasz nie liczy się z chorymi ludźmi i ich ośmiesza. https://t.co/oCWkkjfNUv
— Joanna Staniszkis (@jstaniszkis) May 26, 2021