Jak poinformował p.o. dyrektora szpitala Marek Wiater - na oddział wrócili po kwarantannie lekarze-specjaliści, w związku z tym nefrologia może funkcjonować tak jak przed pandemią.
Również stacja dializ, która od pewnego czasu funkcjonowała w ograniczonym zakresie, tzn. nie przyjmowała nowych pacjentów, a jedynie tych już prowadzonych, działa już normalnie – zapewnił Wiater.
W sumie zakażenie koronawirusem potwierdzono w szpitalu łącznie u 14 osób, w tym: czterech lekarzy, dwóch pielęgniarek, sześciu pacjentów oraz dwóch osób z pracowni diagnostycznych. Od dłuższego jednak już czasu nie przybywa zakażonych w szpitalu.
Wiater zapewnił jednak, że przez cały czas w placówce wyrywkowo przeprowadzane są u pracowników i pacjentów badania w kierunku koronawirusa. Pobierane wymazy w kierunku COVID-19 dają cały czas wyniki ujemne.
Oddział nefrologii został zamknięty z początkiem czerwca z powodu wykrycia COVID-19 wówczas u czterech osób: jednego pacjenta i trojga lekarzy. Pacjenci trafili do szpitala zakaźnego w Łańcucie, a lekarze na domową kwarantannę.
W następnych dniach w szpitalu potwierdzano kolejne przypadki zakażeń, w tym u pacjenta stacji dializ.
Stacja dializ nie została jednak zamknięta, ale działała w ograniczonym zakresie.
W połowie czerwca został zamknięty oddział hematologii w KSW nr 1. Wykryto tam bowiem dwa przypadki zakażenia koronawirusem u pracowników diagnostyki. W związku z tym Klinika Hematologii wstrzymała do odwołania przyjęcia pacjentów. Kontynuowała jedynie rozpoczęte już chemioterapie w pobycie dziennym, zaś pacjentom umówionym na wizyty w poradni hematologicznej udzielała porad telefonicznie.
Po tygodniu hematologia wznowiła pracę i przyjęcia pacjentów.