We wtorek wieczorem przez kilka godzin autobusy zamiast pociągów kursowały także między Żywcem a Węgierską Górką na południu woj. śląskiego. Również tam powodem było złamane drzewo, które uszkodziło sieć trakcyjną. Niedługo po północy ruch pociągów w tym rejonie odbywał się już normalnie.
Jak wynika z danych Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach, w wyniku wtorkowych burz straż pożarna interweniowała w regionie 49 razy, najczęściej w powiecie kłobuckim (12), gliwickim (9) oraz w Katowicach (8). Strażacy przede wszystkim usuwali z dróg połamane konary drzew i odpompowywali wodę - tak było np. w Kłobucku, gdzie ulewny deszcz zalał odcinek lokalnej drogi.
W miejscowości Stanica w powiecie gliwickim silny wiatr zerwał dach z budynku gospodarczego oraz w różnym stopniu uszkodził dachy w kilku innych domach: dwóch mieszkalnych i trzech gospodarczych. Nikt nie został poszkodowany.
W wyniku burz i silnego wiatru w nocy w woj. śląskim nie miało prądu ponad 1,2 tys. osób, głównie w powiatach kłobuckim (m.in. w Krzepicach, Pankach i Przystajni), lublinieckim (Herby) i gliwickim (Pilchowice). W większości awarie zostały do rana usunięte. Energetycy zapewniają, że zasilanie do ostatnich kilku pozbawionych energii gospodarstw w gminie Herby k. Lublińca będzie przywrócone najpóźniej w godzinach przedpołudniowych.
Jak informują śląskie służby kryzysowe, minionej doby w woj. śląskim doszło do kilku poważnych wypadków. Po południu na drodze krajowej nr 44 w Bieruniu zginął 20-letni motocyklista, który utracił panowanie nad maszyną i rozbił się na barierkach.
Również po południu w miejscowości Kuleje k. Wręczycy Wielkiej (powiat kłobucki) na niestrzeżonym przejeździe kolejowym samochód osobowy zderzył się z pociągiem relacji Wieluń-Tarnowskie Góry. Kierowca nie ucierpiał. Przerwa w ruchu pociągów trwała ponad 2,5 godziny.
We wtorek wczesnym popołudniem utrudnienia były także na drodze ekspresowej nr 52 między Cieszynem a Skoczów, gdzie w wyniku samozapłonu stanął w ogniu oznakowany radiowóz ze Skoczowa. Nie było poszkodowanych.
We wtorek rano na stacji kolejowej Jaworzno-Szczakowa zauważono nieznaczny wyciek ciekłego węglowodoru z cysterny kolejowej. Na miejsce wezwano strażaków, którzy zabezpieczyli wyciek. Zdarzenie nie miało wpływu na ruch pociągów pasażerskich.