W najnowszym sondażu przeprowadzonym dla tygodnika "Do Rzeczy" Polacy pytani byli o to, czy politycy opozycji powinni wspierać rząd w walce o wyższy budżet UE dla Polski. 90 proc. ankietowanych uważa, że tak powinno być, 65 proc. uważa, że zdecydowanie tak, a tylko pół procent uważa, że nie powinni.
Gościem audycji #SygnałyDnia jest @PiotrMuller, rzecznik rządu. https://t.co/M5TWaSh8Wa
— Jedynka – Program 1 Polskiego Radia (@RadiowaJedynka) February 24, 2020
Pytany o wyniki sondażu w programie Katarzyny Gójskiej "Sygnały dnia" rzecznik rządu Piotr Müller, że "politycy opozycji nie tylko nie pomagają, ale również na poziomie PE próbują stworzyć mechanizmy, które mają utrudniać negocjacje budżetowe".
Pamiętajmy, że głoszenie nieprawdziwych tez o braku praworządności w Polsce, daje naszym przeciwnikom w UE dodatkowe - nieprawdziwe - argumenty w tej debacie o to, aby negocjować mechanizm wprowadzania praworządności na poziomie unijnym w kontekście budżetowym, albo np. mniej budżetu, jeśli nie będziemy chcieli tego wprowadzać
- mówił.
Jak zaznaczył, rząd jest krytyczny co do takiego mechanizmu. "Będziemy robić wszystko, żeby go nie było". "Całe szczęście nie można go wprowadzić bez naszej zgody" - dodał.
.@PiotrMuller w #SygnałyDnia w @RadiowaJedynka opozycja na poziomie Parlamentu Europejskiego próbuje stworzyć mechanizmy, które mają utrudniać negocjacje budżetowe w Polsce. #rząd
— Jedynka – Program 1 Polskiego Radia (@RadiowaJedynka) February 24, 2020
Pytany o zakończony szczyt UE podkreślił natomiast, że "w stosunku do pierwotnej propozycji Komisji Europejskiej Polska otrzyma większe środki finansowe na wspólną politykę rolną i politykę spójności".
Dzisiaj tygodnik "Wprost" publikuje informacje, że za kampanią Małgorzaty Kidawy-Błońskiej stoją tak naprawdę Sławomir Nowak i Igor Ostachowicz, czyli najbliżsi ludzie Donalda Tuska. Sam Donald Tusk zadeklarował wsparcie zaś kampania ma być bardzo ostra, nastawiona na polaryzację. Czyli, podkreśliła Katarzyny Gójska, mamy dokładnie odwrotny przekaz, niż ten, który oferuje sama kandydatka.
Sztab marszałek Kidawy-Błońskiej postępuje w zupełnie inny sposób (...) Ludzie Donalda Tuska są w jej sztabie wyborczym ale również są w sztabie Szymona Hołowni - były szef kancelarii premiera Donalda Tuska. Przecież to nie jest przypadek. Donald Tusk gra na dwa skrzydła to po, żeby ewentualnie, gdy druga tura miałaby miejsce, te głosy połączyć, wiec niech nikt się nie nabiera, że Szymon Hołownia to jakaś alternatywa
- dodał Müller.