Premier wziął udział na Zamku Królewskim w Warszawie w konferencji naukowej "Wyzwania dla legislacji. Rola Rady Legislacyjnej, jej osiągnięcia oraz nowe perspektywy".
Mówił, że Polska "to takie szczególne państwo, gdzie mamy dwa sposoby myślenia o konstytucji; jeden z nich wskazuje na konstytucję jako absolutnie najwyższą normę ponad nawet wolą narodu i drugi, który traktuje konstytucję jako ewoluujący akt, dokument, w ramach zmieniających się dziejów i w ramach woli narodu". Szef rządu podkreślił, że ta wola także ewoluuje.
Premier @MorawieckiM podczas konferencji naukowej „Wyzwania dla legislacji. Rola Rady Legislacyjnej, jej osiągnięcia oraz nowe perspektywy” w @Zamek_Krolewski: Polska to takie szczególne państwo, gdzie mamy dwa sposoby myślenia o konstytucji. pic.twitter.com/FFFSSHiOkQ
— Kancelaria Premiera (@PremierRP) May 25, 2022
Premier stwierdził, że "praźródłem tego sporu był okres, który czasami jest nazywany jurydyzacją systemu jeszcze komunistycznego". Dodał, że ma na myśli lata 80., kiedy - jak zaznaczył - utworzono m.in. instytucje Trybunału Konstytucyjnego czy Rzecznika Praw Obywatelskich. Według premiera twórcy tego systemu mieli już w zamyśle zmiany, które miały nadejść.
- A sądzę tak dlatego, że zmiany te charakteryzowały się jedną, podstawową zasadą: zasadą legalizmu. I wola narodu wyrażona w wyborach, których za chwilę będziemy obchodzili 33. rocznicę i później, w kolejnych wyborach w 1991 roku, w tych całkowicie już wolnych wyborach do parlamentu, była niepierwszorzędna, a można nawet powiedzieć, że była drugorzędna, bo zastosowano zasadę legalizmu taką, która kazała normy przenoszone żywcem z okresu PRL traktować jako święte w okresie lat dziewięćdziesiątych
- powiedział premier Morawiecki.
Podkreślił wagę dostrzegania "tego kontekstu, w którym dzisiejszy spór o normy konstytucyjne się odbywa". Ocenił, że "zostaliśmy w latach dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych skrępowani przez złe prawo". Podkreślił, że charakteryzowało się ono tym, że "petryfikowało tamte struktury", które jego zdaniem wchodziły dużo lepiej uporządkowane i zorganizowane w rzeczywistość III RP niż spontaniczne struktury nazwijmy to solidarnościowe w szerokim rozumieniu tego słowa. Wskazywał, że ten, kto jest lepiej zorganizowany, może lepiej kształtować swoje interesy.
- A więc w III RP ukształtowały się różne grupy interesów, które w skuteczny sposób zabiegały o petryfikację tych praw, które odziedziczyły na zasadzie legalizmu z PRL i rozbudowywanie tych przywilejów na rozmaitsze sposoby. Dlatego sama litera prawa, która była tak kurczowo przestrzegana w czasach III RP, jest niewystarczającym komponentem budowania sprawiedliwej rzeczywistości. Także duch prawa i wola narodu musi być brany pod uwagę, bo legalizm i litera prawa służyły zazwyczaj (...) tym, którzy byli silniejsi i lepiej zorganizowani
- powiedział szef rządu.
Premier podkreślił, że to, co mówi nie ma charakteru wykładu historycznego, czy refleksji historycznej. - Tylko jest, jak najbardziej aktualnym elementem konstrukcji dzisiejszego porządku prawnego i czymś z czym mój rząd, nasza formacja polityczna, mierzy się czasami w gorących debatach publicznych - powiedział Mateusz Morawiecki.
Szef rządu, dziękował też wszystkim tym, "którzy na przestrzeni lat potrafili połączyć ze sobą literę prawa, ducha prawa i rozumienie woli politycznej, której wyrazicielem jest naród, który swoją wolę najlepiej wyraża poprzez głosowanie, poprzez wybory".
🎥 Premier @MorawieckiM w @Zamek_Krolewski: Dziękuję wszystkim tym z Państwa, którzy na przestrzeni lat potrafili połączyć ze sobą literę prawa, ducha prawa i rozumienie woli politycznej, której wyrazicielem jest naród, który swoją wolę najlepiej wyraża poprzez wybory. pic.twitter.com/yrwDah37lr
— Kancelaria Premiera (@PremierRP) May 25, 2022