Dziś w Berlinie premier Mateusz Morawiecki wziął udział - wraz z ministrem Szymonem Szynkowskim vel Sękiem oraz Arkadiuszem Mularczykiem - w spotkaniu liderów Procesu Berlińskiego na Szczycie Bałkanów Zachodnich.
- To dla nas tym bardziej ważne, że 3 z 6 państw Bałkanów Zachodnich to państwa NATO. Poszerzamy przestrzeń bezpieczeństwa. Te państwa są atakowane przez propagandę rosyjską i fake newsy z Kremla. Konflikt z Ukrainą rozlewa się po całym kontynencie - powiedział szef polskiego rządu podczas briefingu prasowego. - Proces integracji zaczyna się coraz bardziej opłacać polskim przedsiębiorcom - coraz więcej z nich dostarcza dobra, wykonuje zlecenia i duże projekty infrastrukturalne na terenie państw Bałkanów Zachodnich - dodał.
Poinformował, że w swoim wystąpieniu na szczycie skoncentrował się na "związku między kryzysem na Ukrainie a kryzysem energetycznym" w Europie.
- Dzisiaj jesteśmy w momencie bardzo głębokiej współzależności między tym, co dzieje się na całym kontynencie, a tym, co dzieje się na Wschodzie. To wojna toczona przeciwko Europie, ten atak gospodarczy i propagandowy, co przyznają wszyscy, jest bardzo widoczny, nie można mu zaprzeczać. Kto mu zaprzecza, leje wodę na młyn propagandy rosyjskiej - ocenił Morawiecki.
- Podkreśliłem, jak ważne jest wsparcie dla Ukrainy, które podnosi poziom bezpieczeństwa i szybkie przezwyciężenie kryzysu, choć jest to kwestia co najmniej kliku miesięcy - dodał.