Demonstracja na poznańskim placu Wolności rozpoczęła się po godz. 10. Zgromadzeni mieli ze sobą transparenty z hasłami takimi jak: "Środowisko ponad wszystko", "Make earth cool again", "Klimat się zmienia, dlaczego nie nasz rząd?", "Czarno to widzę" czy "Sprawiedliwość klimatyczna". Pikietujący skandowali m.in. "Zmiana klimatu ponad partiami, zmiana klimatu ponad podziałami", "Edukujcie, nie emitujcie" i "To jest alarm".
Maciej Matuszczak, jeden ze współorganizatorów demonstracji, podkreślił, że protest dotyczy sprawiedliwości klimatycznej. "Jest to dosyć nowa idea w przestrzeni publicznej, ale bardzo ważna" – zaznaczył.
"Niektóre grupy społeczne będą bardziej poszkodowane w wyniku kryzysu klimatycznego. Widać to na przykładzie globalnym, gdzie w krajach południa są ludy, które nie mają wpływu na zmianę klimatu, ale będą najbardziej poszkodowane. Będą zalewane falami susz, powodzi, nawałnic"
– powiedział.
Ocenił, że protesty ekologów mają sens, bo ich przesłanie dociera do rządzących. "Wymagamy od naszego rządu sprawiedliwej transformacji klimatycznej. Wymagamy jej jak najszybciej. Chodzi o to, żeby nie byli w niej pominięci górnicy, żeby zostali przebranżowieni odpowiednio. I trzeba to zrobić jak najszybciej, bo czas ucieka" – podkreślił.
Przemawiający na zgromadzeniu mówili m.in. jak dużym obciążeniem dla środowiska jest przemysł modowy. "Chodzi o to, żebyśmy doceniali ubrania, i żebyśmy nie wyrzucali ich tak szybko, jak je kupujemy" – zaznaczyła jedna z demonstrantek. Zaznaczyli, że w walce ze zmianami klimatu skuteczne jest wspieranie małych, lokalnych firm, a nie kupowanie produktów wytworzonych przez wielkie korporacje. "Wolny rynek, demokracja konsumencka daje nam prawdziwą władzę nad korporacjami, dzięki czemu możemy zmieniać rzeczywistość na około nas" – mówili.
Demonstrujący przekonywali, że wojny przyszłości będą dotyczyły m.in. dostępu do źródeł wody, a świat będzie się borykał z problemem tzw. uchodźctwa klimatycznego.
Podkreślali, że mieszkańcy tzw. trzeciego świata, kobiety, górnicy i osoby starsze są najbardziej narażeni na zmiany klimatu.
Podinsp. Iwona Liszczyńska z zespołu prasowego wielkopolskiej policji przekazała, że w demonstracji wzięło udział około stu osób. Policja nie zanotowała żadnych incydentów.
Podobne demonstracje Młodzieżowego Strajku Klimatycznego zaplanowano na piątek także w innych miastach Polski.