Sąd Apelacyjny w Gdańsku podtrzymał wczoraj wyrok w sprawie o ochronę dóbr osobistych, którą Jarosław Kaczyński wytoczył Lechowi Wałęsie. Tymczasem, jak informowaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl, Wałęsa nie daje jednak za wygraną i deklaruje, że zaskarży wyrok gdańskiego sądu.
- Będę skarżył wyrok do Sądu Najwyższego, a w razie potrzeby także do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka - stwierdził były prezydent.
W #Jedziemy Michał Rachoń pytał o tę kwestię wiceministra cyfryzacji Adama Andruszkiewicza.
Zupełnie nie rozumiem pana Wałęsy i tego jego obrzydliwego zachowania
– powiedział.
Andruszkiewicz przyznał, że jest mu wstyd, „jest mu przykro, że tak się zachowuje (Lech Wałęsa – red.), tym bardziej, że na świecie jest znany jako jeden z liderów Solidarności w Polsce”.
"Moim zdaniem powinien zachowywać się godnie, a obraża Jarosława Kaczyńskiego. Jak w ogóle można sugerować, że prezes PiS chciał śmierci najbliższej osoby, brata? Przecież to była wielka trauma dla wszystkich Polaków, ale oczywiście też dla Jarosława Kaczyńskiego i sugerowanie takich rzeczy jest obrzydliwe. Lech Wałęsa powinien przeprosić i w tej sprawie zacząć milczeć"
– powiedział Andruszkiewicz.
.@Andruszkiewicz1 w #Jedziemy: PSL stracił wiarygodność#wieszwięcej pic.twitter.com/vrHhzDFZJo
— portal tvp.info ?? (@tvp_info) July 23, 2019