Szef resortu obrony wręczył w Poznaniu sztandar 12. Wielkopolskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej. W swoim wystąpieniu w trakcie uroczystości na pl. Wolności przypomniał, że od czasu objęcia rządów przez PiS w 2015 roku liczebność Wojska Polskiego wzrosła z 95 tys. do obecnych 108 tys. żołnierzy zawodowych i ponad 21 tys. żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej.
- Ten proces będzie postępował. Ten proces postępuje również dlatego, że pan prezydent Andrzej Duda, zwierzchnik Sił Zbrojnych, przykłada dużą wagę do tego, żeby Polska była bezpieczna
– powiedział minister.
Dodał, że prezydent RP jako zwierzchnik Sił Zbrojnych wskazuje kierunki ich rozwoju.
- Prezydentura pana Andrzeja Dudy jest dowodem tego, że o bezpieczeństwo naszej ojczyzny można realnie i skutecznie dbać
– zaznaczył.
Szef MON zwrócił też uwagę, że uroczystość nadania sztandaru 12. WBOT odbywa się dokładnie w tym samym miejscu, w którym 101 lat temu, w czasie powstania wielkopolskiego, przysięgę składał 1. Pułk Strzelców Wielkopolskich.
Podkreślił, że córki dowódcy powstania wielkopolskiego z tego okresu – gen. Józefa Dowbór-Muśnickiego - są symbolem polskich losów w 1939 i 1940 r.
- Jedna z nich została zamordowana w Katyniu przez sowieckiego okupanta, Janina. Druga z nich, Agnieszka, została zamordowana przez Niemców w Palmirach. Takie były losy, nasze polskie losy
– przypomniał.
- Kiedy dziś ktoś mówi o tym, że armia czerwona wyzwalała naszą ojczyznę w 1944 czy 1945 r., to nie pamięta ten ktoś o tym, że Polska została napadnięta 1 września 1939 r. przez hitlerowskie Niemcy, a 17 września 1939 r. przez sowiecką Rosję
– powiedział minister, dodając, że stało się to na mocy traktatu Ribbentrop-Mołotow.