Na podstawie pomnika, którego autorem jest Andrzej Pityński, namalowana została czerwono-czarna flaga, widoczny jest też napis w cyrylicy „Sława UPA”. Flaga czerwono-czarna była wykorzystywana m.in. przez OUN-B/UPA. Do dewastacji doszło we czwartek. Od tego czasu minął niemal tydzień, a służby zamilkły o postępach dochodzeniu.
O informacje ws. poszukiwania winnych dewastacji upomniał się poseł Prawa i Sprawiedliwości Dariusz Matecki.
„Czy nagranie z tej dewastacji będzie opublikowane żebyśmy mogli pomóc w identyfikacji sprawcy/sprawców? Mija tydzień i żadnych informacji nie ma. Jeśli to była prowokacja rosyjska to trzeba o tym głośno powiedzieć, a jeśli Ukraińcy - to odesłać na front!” - czytamy we wpisie, w którym oznaczył rzecznika koordynatora służb specjalnych Jacka Dobrzyńskiego.
Panie @JacekDobrzynski, czy nagranie z tej dewastacji będzie opublikowane żebyśmy mogli pomóc w identyfikacji sprawcy/sprawców? Mija tydzień i żadnych informacji nie ma. Jeśli to była prowokacja rosyjska to trzeba o tym głośno powiedzieć, a jeśli Ukraińcy - to odesłać na front! pic.twitter.com/EyCHVrpLfz
— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) August 13, 2025
Ten krótko odpowiedział, zapewniając o postępach: „Spokojnie. Służby radzą sobie same. Z pewnością o efektach ich pracy poinformuję”.
„No właśnie nie radzą sobie skoro od tygodnia nie mogą złapać bandyty dewastującego tak ważny dla Polaków pomnik. Chcemy pomóc” - odparł Matecki.
No właśnie nie radzą sobie skoro od tygodnia nie mogą złapać bandyty dewastującego tak ważny dla Polaków pomnik. Chcemy pomóc.
— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) August 13, 2025