Maseczki, które przywieziono dwoma tirami, zostały przekazane przez organizatorów akcji władzom Olsztyna. Mają trafić bezpłatnie do mieszkańców tego miasta oraz tzw. miejskiego obszaru funkcjonalnego, obejmującego sześć ościennych gmin - Barczewo, Dywity, Gietrzwałd, Jonkowo, Purda i Stawiguda.
Jak podkreślił reprezentujący organizatorów Ireneusz Iwański, akcja "Maseczki dla Polski" jest działaniem obywatelskim, które zrodziło się z potrzeby chwili. Produkcja i dostawa maseczek była możliwa dzięki wsparciu kilku firm i fundacji.
"Chcemy pomóc naszym rodzinom, naszym pracownikom, sąsiadom, mieszkańcom. Musimy chronić się nawzajem, abyśmy mogli żyć i pracować" - mówił.
Inny z inicjatorów tej akcji dr Łukasz Grabarczyk zwrócił uwagę, że maseczka zmniejsza ryzyko przeniesienia koronawirusa, ale nie zabezpiecza przed nim w 100 procentach.
Podkreślił, że najważniejsze jest pozostanie w domu i stosowanie się do obowiązujących zasad.
"Bądźmy odpowiedzialni, nośmy maseczki, ponieważ twoja maseczka chroni mnie, a moja chroni ciebie. To działa właśnie w ten sposób, dlatego powinniśmy ich używać"
- tłumaczył.
Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz poinformował, że w akcję włączyły się m.in. zarządy spółdzielni mieszkaniowych, które mają dostarczyć swoim lokatorom 62 tys. maseczek.
W dystrybucji maseczek pomogą żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, a także wolontariusze, w tym taksówkarze. Będą dostarczane do skrzynek na listy.
Olsztyn jest kolejnym miastem, którego mieszkańcy - w ramach akcji "Maseczki dla Polski" - otrzymają takie środki ochrony osobistej. Wcześniej maseczki dostarczono do Mławy (32 tys. sztuk) i Międzyrzeca Podlaskiego (26 tys.).