Michał Rachoń w programie #Jedziemy przekazał, co "Gazeta Wyborcza" napisała na temat materiałów BBC i CNN, które relacjonowały wydarzenia na granicy polsko-białoruskiej. - "Te materiały nie były wprost krytyczne wobec Polski, ale jednak tworzyły proste wizualne skojarzenia - Białoruś - namioty, koczowiska, koczujący ludzie - Polska - drut kolczasty żołnierze, polewaczki". - zacytował.
- Orły z "Gazety Wyborczej" najwyraźniej nie rozumieją, że z tego przekazu, który im się tak nie podoba wynika jasno, że kryzys o którym mówi cały świat odbywa się na Białorusi, a nie w Polsce. To właśnie wynika z tych obrazków, które poszły na cały świat i dla "Gazety Wyborczej" jest to niekorzystne. Palnijcie się tam w łeb na tej Czerskiej, zróbcie to naprawdę kochani!
- zaapelował.
Red. @michalrachon robi wyborczej WYPAD😍😂😂💪💪💪#jedziemy pic.twitter.com/AUUXVCwvGk
— PikuśPOL 🇵🇱 📿 (@pikus_pol) November 15, 2021
Absurdalne wyjaśnienia Lisa
Michał Rachoń przytoczył ponadto, co napisał Tomasz Lis w swoim "Newsweeku". - Takich kwiatków jest dużo, ja w poniedziałek referuję, żeby państwo nie musieli. Co powiedziała Barbara Kurdej-Szatan państwo pamiętają, a co na to masz Tomasz Lis? Otóż cytuję: "pani Kurdej-Szatan pozwoliła sobie na okraszoną przekleństwami tyradę przeciwko nieludzko zachowującym się funkcjonariuszom Straży Granicznej". - zacytował. - To jest właśnie to, co napisał dzisiaj Tomasz Lis - zaznaczył.
Proszę Cię bardzo Przyjacielu
— PikuśPOL 🇵🇱 📿 (@pikus_pol) November 15, 2021
- Lisweek na makulaturę😂😂😂💪 pic.twitter.com/p2jluFdd7G
Przypominamy, że Barbara Kurdej-Szatan kilka dni temu zwróciła na siebie uwagę opublikowaniem bardzo wulgarnego wpisu, w którym o polskiej Straży Granicznej pisała "mordercy". Funkcjonariuszy formacji chroniącej polskich granic nazwała "maszynami bez serca, bez mózgu, bez niczego".