Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Masowe zatrucie w Akademii Policji w Szczytnie. Odwołano zajęcia, trwa dezynfekcja

Od wczoraj kilkudziesięciu słuchaczy Akademii Policji w Szczytnie skarży się na problemy żołądkowo-jelitowe. Władze uczelni zdecydowały o zawieszeniu zajęć, zalecając słuchaczom pozostanie w pokojach. Jednocześnie prowadzona jest dezynfekcja pomieszczeń.

Autor: Mateusz Mol

Służby sanitarne prowadzą w tej sprawie postępowanie; pierwsze wyniki badań mają być znane o godz. 15. "Na godz. 16 zwołuję w Urzędzie Wojewódzkim w Olsztynie sztab kryzysowy" - poinformował w piątek wojewoda warmińsko-mazurski Radosław Król.

Reklama

Od czwartku na SOR Szpitala Powiatowego w Szczytnie zgłosiło się dziewięć osób, z których jedna już została wypisana. "Życiu tych osób nie zagraża niebezpieczeństwo. Ze wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną choroby może być rotawirus" - powiedział rzecznik prasowy Akademii Policji w Szczytnie nadkom. Krzysztof Wasyńczuk.

Na terenie uczelni od wieczora słuchaczom udziela pomocy lekarka, która ma podpisaną z placówką umowę na świadczenie usług medycznych. "Cały czas pani doktor pracuje. Z tego powodu nie jestem w stanie udzielić informacji, ile osób przyjęła, bo ona jest wciąż zajęta" - przyznał Wasyńczuk. Dodał, że z pewnością takich osób jest kilkadziesiąt.

Poinformował, że pierwsze osoby zaczęły zgłaszać dolegliwości żołądkowo-jelitowe w czwartek o godz. 15. "Została im udzielona specjalistyczna pomoc przez ratowników medycznych Akademii Policji w Szczytnie oraz przez zespół ratownictwa medycznego Szpitala Powiatowego w Szczytnie. Przez kolejne godziny zgłaszały się kolejne osoby, które uskarżały się na podobne symptomy" - podał.

W związku z rosnącą liczbą chorych do Akademii Policji w Szczytnie wezwano wieczorem lekarza; w nocy przyjechał też dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Szczytnie, który wraz ze współpracownikiem pobrał próbki żywności i wody. "Wszystko po to, by poznać rzeczywiste źródło problemu" - dodał Wasyńczuk.

W piątek rano, decyzją zastępcy komendanta-prorektora w Akademii Policji w Szczytnie wstrzymano zajęcia do 11 maja br. włącznie. "Zgodnie z zaleceniami Sanepidu polecono słuchaczom pozostanie w pokojach. Dowódcy kompanii zostali zobowiązani do informowania o ewentualnych kolejnych słuchaczach uskarżających się na dolegliwości" - podał Wasyńczuk.

Zgodnie z decyzją władz uczelni dezynfekcji poddawane są pomieszczenia ogólnodostępne (w tym łazienki, sale wykładowe, klatki schodowe). "Zachowujemy wszelkie środki ostrożności, dlatego wszystkim wydawane są płyny dezynfekujące i maseczki" - powiedział Wasyńczuk.

W ostatnim czasie do podobnych zdarzeń doszło w Centrum Szkolenia Straży Granicznej w Kętrzynie, gdzie na dolegliwości żołądkowo-jelitowe uskarżały się 153 osoby, a ponad 80 trafiło do szpitali. Służby sanitarne wówczas nie wykryły źródła zakażenia, choć badania wykazały, że pogranicznicy zachorowali z powodu salmonelli.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski powiedział PAP w piątek, że sprawy zatrucia słuchaczy Centrum Szkolenia Straży Granicznej w Kętrzynie i dolegliwości żołądkowo-jelitowych studentów Akademii Policji w Szczytnie na ten moment nie można łączyć.

Poinformował, że w sprawie zatrucia w Centrum Szkolenia Straży Granicznej policja w Kętrzynie pod nadzorem prokuratora prowadzi postępowanie. "Trwa w nim przesłuchiwanie świadków" - powiedział PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie. Dodał, że z uzyskanych już analiz służb sanitarnych wynika jednoznacznie, że ani żywność, ani urządzenia używane w produkcji żywności nie były źródłem zakażenia. "A słuchacze z Kętrzyna chorowali z powodu salmonelli" - dodał Brodowski.

Rzecznik prasowa komendanta Straży Granicznej w Kętrzynie Mirosława Aleksandrowicz zapewniła PAP, że wszyscy, którzy chorowali wrócili już do swoich obowiązków. 

Autor: Mateusz Mol

Źródło: PAP, niezalezna.pl
Reklama