Policja w jednym z hoteli we Włocławku we czwartek odnalazła 41-letnią kobietę i jej około 10-miesięczną martwą córeczkę.
"Matka dziecka i jej partner zostali zatrzymani" - poinformował st. sierż. Tomasz Tomaszewski z włocławskiej Komendy Miejskiej Policji.
Policja otrzymała zgłoszenie z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego, że nie ma kontaktu z matką i dzieckiem.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura. Polska Agencja Prasowa ustaliła ze swoich źródeł, że obecny na miejscu patomorfolog nie stwierdził widocznych obrażeń na ciele dziecka.
Najważniejsza dla rozwoju sprawy będzie sekcja zwłok, która zaplanowana jest na piątek.
Z informacji PAP wynika, że dziecko miało wadę rozwojową. Nie wiadomo, co było przyczyną jego śmierci. Patomorfolog stwierdził, że dziewczynka zmarła najprawdopodobniej kilka dni temu. Sprawę zaginięcia matki z dzieckiem do stosownych organów zgłosił MOPR - pod opieką którego znajdowała się rodzina.
Matka i ojciec dziecka - zatrzymany w innym miejscu - nie umieli logicznie wytłumaczyć, co się stało. Oboje byli pijani. Śledczy nie wiedzą w tym momencie, czy albo w jakim stopniu przyczynili się oni do śmierci dziecka.