Jak powiedział Daca, taki wniosek wpłynął od Zakładu Wodociągów i Kanalizacji (ZWiK) w Łodzi 27 lutego. Wyjaśnił, iż z wniosku wynika, że ZWiK zamierza w tym roku podwyższyć opłatę do 5,57 zł (tj. więcej o 36 proc.), a w ciągu trzech kolejnych lat - do 5,80 zł tj. o 42 proc. "To są liczby z wniosku taryfowego, które nie kłamią" – dodał.
Podkreślił, że za politykę dostarczania wody i odprowadzania ścieków odpowiada miasto. Zwrócił uwagę, że w Łodzi jest „kuriozalna sytuacja”, bo są powołane trzy spółki - jedna do obsługi infrastruktury, druga – do doprowadzania wody dla mieszkańców, trzecia – do oczyszczania ścieków.
"W innych większych miastach, np. w Krakowie i Warszawie, jest jedna spółka. W przypadku Łodzi mamy trzy rady nadzorcze, trzy zarządy. To są potrójne koszty" – powiedział.
Przypomniał, że już w ubiegłym roku zwracał uwagę, że podniesienie opłat, które Zakład Wodociągów i Kanalizacji płaci za samo użytkowanie infrastruktury, może być podstawą do zwiększenia stawek za wodę i ścieki dla mieszkańców. Nie sądził jednak – jak przyznał - że to będzie aż o 42 proc.
Dlatego - jak mówił – zaapelował w liście otwartym do prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej o wycofanie wniosku o ponad 40-procentową podwyżkę opłat cen za wodę. Według niego godzi to m.in. w interesy ekonomiczne – zwłaszcza starszych obywateli.
Na list do prezydent zareagował prezes ZWiK w Łodzi Jacek Kaczorowski. "Przedstawiona Wodom Polskim taryfa opłat za wodę i ścieki nie zakłada absolutnie wzrostu opłat na poziomie 40 procent. To kłamstwo prezesa Daca. Przeciętnie każdy łodzianin zapłaci miesięcznie za zużytą wodę i odprowadzenie ścieków 5 złotych więcej, czyli około 60 złotych rocznie" - napisał Kaczorowski w liście.
Szef łódzkich wodociągów odpowiedzialnością za wzrost cen mediów obciążył obecny rząd i same Wody Polskie.
- podkreślił w przesłanym stanowisku.
Słowami Kaczorowskiego oburzony jest prezes Daca. "Upolitycznianie tej sytuacji uważam, że jest nie na miejscu. Tym bardziej będę musiał się zastanowić, po rozmowie z naszymi prawnikami, czy nie wystąpić na drogę prawną w stosunku do pana prezesa Zakładów Wodociągów i Kanalizacji w Łodzi" – powiedział.
Wody Polskie są regulatorem opłat za wodę i ścieki. Stoją na straży tego, by mieszkańcy ponosili jak najniższe koszty.
Odnosząc się do wniosku, jaki wpłynął od ZWiK w Łodzi do Wód Polskich, Daca zwrócił uwagę, że "wszystko jest w dokumentach i zarzucanie mu mówienia nieprawdy jest bardzo dużym naruszeniem". .