W środę na antenach TVP 1 oraz TVP Info miała miejsce premiera filmu dokumentalnego Sylwestra Latkowskiego „Taśmy Amber Gold. Układ Trójmiejski nie umiera nigdy”. Amber Gold to powstała w 2009 roku piramida finansowa. Spółka miała inwestować w metale szlachetne m.in. złoto. Kusiła klientów wysokim oprocentowaniem lokat – niespotykanym w bankach.
Film rzucił nowe światło na wiele wątków w tej sprawie. Ukazuje między innymi kulisy powstania piramidy finansowej i zaniedbania ze strony organów państwowych.
Zapytaliśmy polityków o to, czy ich zdaniem wszystkie osoby związane z aferą zostały już ukarane.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Jan Mosiński stwierdził, że dokument Latkowskiego "pozwala postawić taką tezę, że jeszcze nie wszyscy odpowiedzieli za aferę". - Macki różnego rodzaju powiązań rozciągają się bardzo szeroko. Myślę, że możemy spodziewać się jeszcze różnego rodzaju zwrotów akcji w tej sprawie - ocenił.
- Myślę, że w wątku Amber Gold zrobiono mniej, niż można było. Sprawa była "gruba" i nie uważam, żeby cały proceder mógł być możliwy bez przychylności osób, które miały wpływ na funkcjonowanie państwa. Złapanie jakichś płotek po to, żeby uciszyć sprawę, wydaje mi się tylko zamieceniem jej pod dywan
- powiedział nam poseł Kukiz'15 Paweł Szramka.
Poseł PSL-u Krzysztof Paszyk, który był w sejmowej komisji ds. afery Amber Gold, stwierdził, że ważniejszym od tego, czy wszyscy zostali ukarani jest to, żeby Polacy byli w lepszym stopniu chronieni przed piramidami finansowymi.
- Można oczywiście podobnych filmów, jak pan Latkowski, robić jeszcze wiele. Telewizja Polska zrobiła o Amber Gold, pewnie inna, komercyjna za chwilę o Get Backu zrobi, który obciąża obecną władzę w Polsce, tylko nie w tym rzecz. My dzisiaj musimy chronić Polaków w większym stopniu, żeby nie było kolejnych piramid finansowych
- zaznaczył.