Szef rządu, który wieczorem przybył na rozpoczynający się tego dnia zjazd Klubów Gazety Polskiej, w swoim przemówieniu do zgromadzonych podkreślał wyjątkowy charakter obecnego momentu najnowszej historii Polski.
"To czas, w którym (albo) dokona się zasadnicza zmiana, albo naszym przeciwnikom, naszym oponentom, a także naszym wrogom - bo niektórzy z nich są rzeczywiście naszymi nawet wrogami - uda się powstrzymać tę budowę lepszej Polski, budowę Polski, na którą czekaliśmy, budowę nowej Polski naszych marzeń, której od stu, dwustu lat wyczekiwali nasi przodkowie"
- mówił Morawiecki.
Dzisiaj jesteśmy na zakręcie naszej najnowszej historii. Dzisiaj ten czas to czas, w którym dokona się zasadnicza zmiana
- stwierdził premier.
"Żebyśmy mogli kontynuować to dzieło zmiany, musimy - powiem wprost, językiem politycznym: wygrać ten maraton wyborczy, który jest przed nami"
- dodał.
Jak zaznaczył premier, do tego zwycięstwa "niezbędne jest działanie prawdziwych propaństwowych elit". "Kto jest taką elitą? Dla mnie wy, przede wszystkim, tutaj na sali siedzący, stanowicie od dawna taką elitę" - powiedział Morawiecki, dodając, że środowisko "Gazety Polskiej" stanowiło "od samego początku transformacji (...) rdzeń walki o lepszą Polskę".
Szef rządu zaznaczył jednocześnie, że u początków okresu niepodległej Polski był "jednym z najbardziej zagorzałych przeciwników okrągłego stołu, bardziej niż późniejsze środowisko, które budowało Porozumienie Centrum". "Chcę powiedzieć, że listę Macierewicza pierwsi wydrukowaliśmy w Solidarności Walczącej w czerwcu 1992 r." - dodał.
Przyszliśmy, żeby zmieniać państwo na bardziej uczciwe. Nasza idea to budowanie Polski nie dla elit, ale równych szans, idei i pomocy ludziom. Traktujemy politykę jako służbę publiczną
- podkreślił Mateusz Morawiecki.
Stabilnie zarządzamy finansami. Mamy najniższy deficyt budżetowy w ostatnich 25 latach w zeszłym roku i w tym roku będzie podobny
- zapewnił, dodając, że niemożliwe jest naprawienie w 2,5 roku "błędów ostatnich 25 lat i zapaści gospodarczej poprzednich 45 lat, i hekatomby II wojny światowej".
Premier Morawiecki zadeklarował:
Chcemy, żeby Polska była silna, dumna i wykorzystywała swoje szanse, a nie je traciła. Dlatego musi prowadzić politykę współpracy. Niech nikt nie myśli, że nie będziemy walczyć o wprowadzenie ważnych reform, takich jak reforma wymiaru sprawiedliwości. Linia prowadzenia reformy sprawiedliwości będzie kontynuowana i w dialogu będziemy wypracowywać to, co dla nas najważniejsze.
Szef rządu zaznaczył:
Nasza polityka to nie tylko polityka wstawania z kolan. To polityka rozwoju, a nie zastoju, to też polityka budowania polskiego kapitalizmu.
Przypomniał również:
Matki, które urodziły 4 lub więcej dzieci, jeżeli nie zdążyły wypracować emerytury, dostaną emeryturę przynajmniej minimalną. Matki, które z trudem wychowują swoje dzieci, muszą być uhonorowane.