W piątek policja została powiadomiona o postrzeleniu młodej kobiety w Rzeszowie. Tego dnia właścicielka mieszkania po uprzednim wypowiedzeniu umowy najmu Sebastianowi S. przybyła m.in. ze swoim mężem i 23-letnią córką w celu odebrania lokalu od wynajmującego.
Na miejsce – jak przekazała prokuratura – "na wezwanie właścicielki mieszkania stawił się również ślusarz, celem otwarcia mieszkania w przypadku, gdyby najmujący nie opuścili go we wskazanym przez nią terminie". W związku z faktem, że nikt nie otwierał drzwi, a także z wnętrza mieszkania nikt się nie odzywał, podjęli decyzję, że ślusarz otworzy drzwi.
Gdy ślusarz przystąpił do otwierania zamka, drzwi zostały otwarte od środka. Jednocześnie w kierunku osób będących przed mieszkaniem przebywajcy w środku Mateusz M. użył gazu pieprzowego, zaś Sebastian S. oddał strzał z broni palnej.
Stojąca przy drzwiach Zuzanna G. została postrzelona. Sebastian S. spowodował u niej rany postrzałowe przedramienia i brzucha. Z kolei w wyniku rozpylonego przez Mateusza M. gazu ucierpiał 73-letni Julian M., który usiłował otworzyć drzwi do mieszkania.
Policja zatrzymała obu mężczyzn. Na miejscu zdarzenia wykonano czynności procesowe pod nadzorem prokuratora.
- Przesłuchani w charakterze podejrzanych nie przyznali się do zarzucanych czynów i złożyli wyjaśnienia, których treść jest aktualnie weryfikowana
– poinformowała prokuratura.
Mateusz M i Sebastian S. nie byli dotychczas karani.
Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszowa, która pod nadzorem miejscowej prokuratury okręgowej, prowadzi śledztwo i skierowała do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy wobec podejrzanych.
Za zarzucane podejrzanym przestępstwa grozi kara do pozbawienia wolności na czas nie krótszy od 12 lat, 25 lat pozbawienia wolności albo dożywotniego pozbawienia wolności.