Dzisiaj rano agenci CBA weszli do mieszkań byłych członków zarządu Polskiej Fundacji Narodowej, Macieja Świrskiego i Cezarego Jurkiewicza, a także do domu dziennikarza TV Republika Piotra Matczuka oraz urzędniczki Kancelarii Prezydenta RP, KArola Nawrockiego, Anny Plakwicz.
Świrski i Jurkiewicz zostali zatrzymani. Jak podaje Prokuratura Regionalna w Rzeszowie zatrzymań dokonano "w sprawie nieprawidłowości w związku ze sfinansowaniem kampanii „Sprawiedliwe Sądy”" w roku 2017.
- Rządzący panicznie szukają sposobów przykrywania własnych kompromitacji, afer, skandali i przykładów nadużywania władzy. Wyciągają sprawę sprzed prawie 10 lat żeby dać pożywkę swojemu najtwardszemu elektoratowi, który zwątpił, czy ten obiecany przez Tuska proces rzekomych rozliczeń rządów PiS będzie w ogóle realizowany
- mówi w komentarzu dla niezalezna.pl Mariusz Błaszczak, szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, był minister obrony narodowej.
- To kpina, bo służby i prokuratura używane są jako pałka polityczna i motywator dla wyborców Tuska, który są zawiedzeni ich rządami. Widzimy czarno na białym, że ten rząd po prostu się sypie, dlatego sięga po zapomniane sprawy, z których próbują teraz robić afery polityczne. Ich nieudolność i przewidywalność wciąż jest zadziwiająca - dodał Błaszczak.