Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Kownacki: "Ta sprawa pokazuje, że Rosjanie bardzo aktywnie działają w polskiej administracji publicznej"

- Jeżeli to był pracownik wyższego szczebla, miał do czynienia z ogromem wiedzy na temat polskich Sił Zbrojnych, zbrojeń, modernizacji armii, danych z obszarów planistyki i gier wojennych. Przy wykorzystaniu takiego agenta,obcy wywiad może uzupełnić dysponowane przez siebie treści strategicznymi szczegółami. Jednak znacznie groźniejsze jest kreowanie przez takie osoby pewnych działań z niekorzyścią dla polskiej armii i bezpieczeństwa, a w takich departamentach jest to możliwe – mówi portalowi Niezależna.pl Bartosz Kownacki, były wiceszef MON, komentując doniesienia o zatrzymaniu w siedzibie resortu obrony wieloletniego pracownika, który podejrzany jest o współpracę z obcym wywiadem.

Jako pierwszy o sprawie poinformował portal Onet. "Dziś po godz. 8 Służba Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) zatrzymała wieloletniego pracownika Ministerstwa Obrony Narodowej" — wskazano. "Mężczyzna podejrzany jest o współpracę z rosyjskim wywiadem (...) Trwają czynności procesowe, sprawa jest rozwojowa" – podkreślono. 

Z budynku resortu wyprowadzili go funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej, a cała akcja była wynikiem trwającego od dłuższego czasu śledztwa prowadzonego przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego.

– podał Onet.

Informację w późniejszym wpisie na portalu społecznościowym "X" potwierdziło Ministerstwo Obrony Narodowej. 

"Informujemy, że dzisiaj w godzinach porannych w siedzibie MON (al. Niepodległości, Warszawa) doszło do zatrzymania wieloletniego pracownika resortu obrony narodowej. Zatrzymany podejrzewany jest o współpracę z obcym wywiadem. Sprawę prowadzi Służba Kontrwywiadu Wojskowego, która podczas zatrzymania współpracowała z Departamentem do Spraw Wojskowych Prokuratury Krajowej oraz Żandarmerią Wojskową. Obecnie trwają czynności procesowe" – wskazano. 

"Dostęp do strategicznych danych o armii"

O komentarz do sprawy portal Niezależna.pl poprosił Bartosza Kownackiego, byłego wiceszefa MON, obecnie wiceprzewodniczącego Sejmowej Komisji Obrony Narodowej (SKON). 

Na razie trzeba być ostrożnym w komentowaniu tej sprawy. Mnożą się pytania, czy to była jedna osoba czy też może być ich więcej, od jak dawna trwa ta współpraca etc. Chciałbym poznać też więcej okoliczności tego zatrzymania, choć zapewne wyjaśnieniem sprawy zajmie się Komisja ds. Służb Specjalnych a nie Komisja Obrony Narodowej. Z oczywistych względów opinia publiczna nie dowie się o wszystkich szczegółach tej sprawy. Na razie podejrzewamy, że to agent rosyjski i nie byłoby to zaskoczenie, bo jest ich w Polsce mnóstwo

– wskazuje nasz rozmówca.

Ta sprawa pokazuje, że Rosjanie bardzo aktywnie działają w polskiej administracji publicznej, w tym w szczególności w tak wrażliwej instytucji, jaką jest MON. Ważny jest też sposób rozpracowania tego agenta. Czy była to działalność własna SKW, czy np. informacja pozyskana od sojuszników. Co to była za osoba, do jakich danych posiadała dostęp

– dodaje.

Nie każdy urzędnik ma dostęp do wszystkich informacji danej instytucji. Należy jednak założyć, że to był pracownik odpowiedniego szczebla, który strategiczną wiedzę posiadał. W takiej sytuacji mamy do czynienia z ogromem wiedzy, jakie są planowane działania Sił Zbrojnych RP, kwestia planu modernizacji armii, zbrojeń, jaki będzie ten kierunek działań, dane z obszarów planistyki i gier wojennych. W ten sposób agentura może uzupełnić dysponowane przez siebie treści strategicznymi szczegółami

– wyjaśnia Kownacki.

Jednak znacznie groźniejsze jest kreowanie przez takie osoby pewnych działań z niekorzyścią dla polskiej armii i bezpieczeństwa, a w takich departamentach jest to możliwe

– kończy.


 

Źródło: niezalezna.pl, Onet.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane