Nie ustają przypadki przerzuceń obcokrajowców do Polski przez niemieckie służby. Od tygodni możliwie szeroki pas granicy zabezpiecza Ruch Obrony Granic - powołana przez Roberta Bąkiewicza społeczna inicjatywa, zrzeszająca wolontariuszy obecnych w pobliżu przejść granicznych i nie tylko.
Równolegle do coraz większego zaangażowania patriotów, szerzy się kłamliwa narracja władzy o rzekomo szkodzącej działalności ROG. Absurdalny zarzut postawił właśnie wojewoda lubuski Marek Cebula.
Pytany o ocenę działalności ruchu Bąkiewicza, odparł:
„pytanie czy było warto w niego inwestować jako organizację pozarządową”.
- Dzisiaj on, mając pieniądze na koncie, organizuje protesty płacąc tym ludziom za przyjeżdżanie na granicę - wypalił.
"Wyjątkowo perfidny atak" - komentuje dziennikarz Telewizji Republika Janusz Życzkowski.
Wyjątkowo perfidny atak na @ROGranic . Wojewoda lubuski @marek_cebula powiedział dziś, że @RBakiewicz płaci społecznym patrolom na granicy. Wcześniej o przemyt ludzi oskarżał niemiecki Die Welt. Niezła koalicja.. @RepublikaTV @niezaleznapl @GPCodziennie @a_fedorska pic.twitter.com/ihLj3MKI0G
— Janusz Życzkowski (@zyczkowski) July 28, 2025