Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Kaczyński o propozycji z Rady Północnoatlantyckiej. „Nawiązywała do tego, co było ogromnie skuteczne”

- Zwiększenie obecności wojsk amerykańskich w Europie, z uwzględnieniem wschodniej flanki to byłoby rozwiązanie, z punktu widzenia przyszłości, także przyszłości pokoju w Europie, Zachodu i perspektyw III wojny światowej, zdecydowanie najlepsze. Tak samo, jak np. podjęcie inicjatywy, która kiedyś padła, jeszcze za czasów rządów prezydenta Trumpa. Podczas jednej z Rad Północnoatlantyckich, nie mogę o tym mówić, bo te rady są poufne. Ale to była propozycja, która nawiązywała do tego, co już kiedyś było i okazało się niesłychanie skuteczne. Ale tylko Polska była tym zainteresowana - powiedział w rozmowie z Katarzyną Gójska prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński.

Autor:

Pytany o wsparcie wojskowe i stan wyposażenia wojsk ukraińskich, Jarosław Kaczyński stwierdził, że jest zarazem "źle i nieźle".

- Nieźle, jeśli chodzi o możliwości defensywne, i źle, jeśli chodzi o możliwości, żeby te wojska, które bronią m.in. Donbasu mogły się skutecznie obronić, i żeby w ogóle armia ukraińska mogła dokonywać tego też tego, co jest potrzebne w operacjach obronnych, czyli kontrataków, dużych, nawet kontrofensyw. Nikt nie sądzi, że Ukraina ma prowadzić działania ofensywne i zgodnie z radami Lecha Wałęsy napadać na Moskwę. W walkach obronnych stosuje się zwroty zaczepne oraz większe kontrataki. Takich możliwości Ukraina ma zbyt mało i nie są na tym poziomie, który jest potrzebny

- powiedział prezes PiS.

Zapytany, czy "na horyzoncie jest możliwość doposażenia Ukrainy" stwierdził, że "tylko Pan Bóg wie".

Sukces Rosji to klęska Zachodu

W kwestii sankcji Kaczyński ocenił, że trwa nacisk opinii publicznej, którą Rosja próbuje przestraszyć.

- Ukraina może obronić się zbrojnie, ale tutaj potrzebna jest większa determinacja Zachodu. Ukraina może być także, w nieco dłuższym okresie, obroniona przy pomocy sankcji, ale pod warunkiem, że to będą takie rzeczywiście masywne, potężne sankcje

- ocenił.

Tymczasem dzisiaj, jak zauważył, "mamy taką sytuację, że właśnie rubel jest już mocniej usytuowaną walutą, niż był przed wojną".

- Przez jakiś moment (rubel) spadał, już było 150 rubli za jeden dolar, a w tej chwili jest już zdaje się 82 (ruble za dolara) - powiedział.

Według prezesa PiS jest to "proste zjawisko, (bo) oni (Rosjanie) mniej kupują, bo są różne blokady, za to w dalszym ciągu dużo sprzedają i wobec tego rubel się umacnia, bo mają po prostu dużo pieniędzy".

- I jeżeli się z tym skończy, jeżeli się odetnie te największe źródła pieniędzy, szybko bardzo ropę i wolniej - bo z natury rzeczy nie może być takie bardzo szybkie - gaz, węgiel, ale także inne surowce, to rzeczywiście Rosja znajdzie się w sytuacji bardzo trudnej, można powiedzieć przymusowej - ocenił.

W jego ocenie, to "może być sposób na ocalenie Ukrainy i to w stanie, który pozwoli na odbudowę państwa po zniszczeniach i umocnienie jego pozycji międzynarodowej, także militarnej".

- To trzeba robić, gdy się tego nie robi, to kończy się tak, jak w tej sytuacji może się skończyć, że Rosjanie swoje cele w poważnym stopniu osiągną. To będzie ogromna klęska Zachodu

- dodał.

"Przemówienie pałacowe nie przyniosło odpowiedzi"

Kaczyński pytany był też w audycji radiowej, czy moglibyśmy być gwarantem bezpieczeństwa Ukrainy.

- Jeżeli byłoby to poważne zabezpieczenie, czyli z udziałem Stanów Zjednoczonych, bo one są tutaj najważniejsze, ale także innych dużych państw europejskich, to nie widzę tutaj żadnych przeciwwskazań - ocenił.

Prezes PiS w kontekście stosunków polsko-amerykańskich stwierdził, że "niewątpliwie się w tej chwili rozwijają".

- To jest oczywiste wobec roli Polski - tej wynikającej z naszych intencji oraz tej, która wynika z położenia geograficznego. Ale przemówienie, nazwijmy je, "zamkowe" nie przyniosło odpowiedzi na pytania, które dla nas są najważniejsze, tzn. stałość baz. To była sprawa, wydawałoby się, już załatwiona, jeszcze przed wojną oraz sprawa zwiększania tego komponentu amerykańskiego NATO-wskich sił zbrojnych w Polsce

 - powiedział Kaczyński.

Przypomniał, że w Polsce są żołnierze różnych krajów, ale "najważniejsi i najliczniejsi są niewątpliwie tutaj Amerykanie". Jak mówił, "jest ich rzeczywiście dużo więcej, niż przedtem, ale to nie jest jeszcze to, co być powinno".

Wicepremier Kaczyński wskazał, że "to dotyczy całej Europy".

- "W tej chwili jest ok. 100 tys. żołnierzy. I tak ten podział jest dość dziwny z punktu widzenia zagrożeń na różnych flankach, właściwie dwie są w tej chwili najpoważniejsze, wschodnia i południowa, ja tej południowej nie lekceważę, ale ta wschodnia wydaje się niedoceniona, a liczba 100 tys. żołnierzy jest oczywiście bardzo znacząca, ale przypomnę, że były czasy, kiedy amerykańskich żołnierzy było w Europie 450 tys.

 - zwrócił uwagę prezes PiS.

Zaznaczył, że nie oznacza to, że "to ma dzisiaj wrócić, bo są inne czasy, inna armia, inne koszty".

- Poza tym to były te czasy, kiedy dopiero budowała się Bundeswehra, mówię o 1957 roku. Później już tych żołnierzy było mniej, ale np. 370 tys. w Europie, w samych Niemczech Zachodnich było przeszło 200 tys., więc krótko mówiąc, trzeba tę liczbę 100 tys. jednak jakoś zwiększyć, nie mówię, żeby np. podwoić, ale jednak bardzo wyraźnie zwiększyć, ze szczególnym uwzględnieniem flanki wschodniej - wskazał Kaczyński.

Ocenił, że "to byłoby rozwiązanie, z punktu widzenia przyszłości, także przyszłości pokoju w Europie, Zachodu i perspektyw III wojny światowej, zdecydowanie najlepsze".

- Tak samo, jak np. podjęcie inicjatywy, która kiedyś padła, jeszcze za czasów rządów prezydenta Trumpa. Podczas jednej z Rad Północnoatlantyckich, nie mogę o tym mówić, bo te rady są poufne. Ale to była propozycja, która nawiązywała do tego, co już kiedyś było i okazało się niesłychanie skuteczne. Ale tylko Polska była tym zainteresowana. Mam nadzieję, że może dzisiaj już będzie inaczej, albo za jakiś czas będzie inaczej

 - powiedział prezes PiS. 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, pap

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska