- Osoby, które mają niepokój i objawy kliniczne w postaci gorączki, wykwitów na skórze w jakiś sposób trafią do szpitali ogólnie do oddziałów zakaźnych i tam na podstawie wyglądu, ewolucji tego wyglądu, wywiadu epidemiologicznego można w bardzo dużym procencie postawić wstępną diagnozę - powiedziała dzisiaj dr Grażyna Cholewińska-Szymańska w wywiadzie dla Polsat News.
Jak zaznaczyła, o tym, żeby mówić, że mamy potwierdzony przypadek musimy mieć pozytywny wynik testu laboratoryjnego.
- Dopiero wtedy można postawić ostateczną diagnozę - wyjaśniła ordynator w Wojewódzkim Szpitalu Zakaźnym w Warszawie.
Przyznała, że na początku były w Polsce kłopoty z testami, ponieważ renomowane laboratoria - nieprzygotowane do tego, bo tej choroby wcześniej u nas nie było - nie miały odczynników, nie miały również możliwości wykonywania tych testów w Polsce.
Poinformowała, że "obecnie Państwowy Zakład Higieny i Pracownia Wirusologiczna już ruszyła z oznaczaniem testu PCR materiału genetycznego wirusa".
- Od nich pochodzą ostatnie wyniki dodatnie pacjentów z całej Polski, również i w moim szpitalu 6 osób otrzymało wczoraj pozytywny wynik testu małpiej ospy
- powiedziała dr Grażyna Cholewińska-Szymańska.
Oceniła, że w najbliższym czasie w Polsce sprawa testowania poprawi się. Przekazała, że m.in. przygotowuje się do tego także Pracownia Diagnostyki Molekularnej w Wojewódzkim Szpitalu Zakaźnym w Warszawie. - Lada chwila ruszą testy PCR, czyli testy genetyczne i taki wynik będzie można otrzymać w ciągu 4-5 godzin - powiedział.
Zaznaczyła, że nie istnieje szczepionka przeciwko małpiej ospie. Przyznała, że istnieje tylko szczepiona przeciw ospie prawdziwej. Natomiast te dwa wirusy mają ze sobą 80 proc. wspólnych genów, a więc szczepionka przeciwko ospie prawdziwej będzie również dawała protekcje przeciw drugiej chorobie - wyjaśniła specjalistka chorób zakaźnych.
Małpia ospa to rzadka, odzwierzęca choroba wirusowa. Zwykle występuje w zachodniej i w środkowej Afryce. Wśród symptomów wymienia się gorączkę, bóle głowy i wysypkę skórną, która zaczyna się na twarzy i rozprzestrzenia się na resztę ciała. Przypadki zakażenia wirusem małpiej ospy zarejestrowano ostatnio m.in. w Niemczech, Szwajcarii, Hiszpanii, Belgii, Włoszech, Portugalii, Wielkiej Brytanii, Austrii i w Szwecji.