Oficer prasowy gnieźnieńskiej Państwowej Straży Pożarnej st. kpt. Jarosław Łagutoczkin powiedział, że w poniedziałek przed godz. 13 strażacy dostali informację o pożarze mieszkania na VII piętrze bloku przy ul. Sobierajskiego. "W trakcie dojazdu na miejsce dostaliśmy drugą informację, że to ubrania palą się na lokatorce mieszkania" – powiedział.
"Gdy strażacy dojechali pod wskazany adres, pani już była na zewnątrz, na klatce schodowej i tam udzielali jej pomocy sąsiedzi. Z ich relacji wynikało, że gdy wybiegła z domu, ubrania na niej jeszcze się paliły. Prawdopodobnie podczas gotowania stanęła za blisko kuchenki gazowej. Była jeszcze wersja, że wyciągając coś z szafki, stanęła na taborecie i zapaliła jej się sukienka"
– opisał.
Dodał, że po dojeździe strażaków na miejsce przyjechał również zespół pogotowia ratunkowego. "Kobieta została przetransportowana na SOR szpitala w Gnieźnie. W momencie transportu była przytomna" – powiedział.
P.o. dyrektora szpitala w Gnieźnie lek. med. Mateusz Hen przekazał, że kobieta ma poparzenia sięgające 70 proc. powierzchni ciała. "Rany zagrażają jej życiu. Szpital zapłaci za transport lotniczy i pani zostanie wysłana helikopterem do Zachodniopomorskiego Centrum Leczenia Ciężkich Oparzeń w Gryficach. Tam udało nam się telefonicznie przygotować dla tej pani miejsce" – powiedział.