Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Jeden z szefów Światowego Forum Ekonomicznego nazywa woke "nieudanym eksperymentem". Biznes robi odwrót

Larry Fink, szef największej na świecie firmy zarządzającej aktywami, stwierdził w wywiadzie udzielonym stacji Fox News, że "era przebudzenia" - czyli ruch woke - w biznesie okazała się nieudanym eksperymentem. Biznesmen ocenił, że następuje zwrot w kierunku pragmatyzmu. - Czy uważam, że wahadło wychyliło się za daleko pięć lat temu? Tak! Myślę, że dziś jesteśmy bardziej pragmatyczni. Ja też jestem bardziej pragmatyczny - powiedział dyrektor generalny BlackRock.

Prowadzący program dziennikarz zapytał Larry'ego Finka, czy wahadło światopoglądowe nie wychyliło się zbytnio na lewo i co to oznacza dla biznesu? To właśnie w odpowiedzi na to pytanie współprzewodniczący Światowego Forum Ekonomicznego spuścił bombę, której mało kto się spodziewał.

Czy uważam, że wahadło wychyliło się za daleko pięć lat temu? Tak! Myślę, że dziś jesteśmy bardziej pragmatyczni. Ja też jestem bardziej pragmatyczny

– powiedział dyrektor generalny BlackRock.

Larry Fink znany jest m.in. z tego, że co roku publikuje list otwarty, adresowany do dyrektorów generalnych, w których kreśli prognozy trendów na nadchodzący rok. W 2018 roku polityce równości, różnorodności i inkluzywności (ang. DEI) poświęcił cały akapit.

Będziemy nadal podkreślać znaczenie zróżnicowanego składu zarządu. Zarządy, w których skład wchodzą przedstawiciele różnych płci, grup etnicznych, o różnym doświadczeniu zawodowym i sposobie myślenia, charakteryzują się w rezultacie bardziej zróżnicowanym i świadomym nastawieniem. Są mniej podatne na myślenie grupowe lub pomijanie nowych zagrożeń dla modelu biznesowego firmy. Są również bardziej zdolne do identyfikowania szans sprzyjających długoterminowemu wzrostowi

– pisał Fink w liście otwartym do dyrektorów generalnych korporacji w 2018 roku.

Dziś jednak niegdysiejszy promotor "różnorodnych zarządów" zdystansował się od tych słów.

Koniec zachwytu energią odnawialną? 

Co więcej, współprzewodniczący Światowego Forum Ekonomicznego w rozmowie pokazał się również jako wyleczony z zauroczenia ideą odejścia od paliw kopalnych, choć w 2020 roku w liście do inwestorów zapowiadał, że BlackRock zerwie powiązania z poprzednimi inwestycjami w węgiel energetyczny i innymi inwestycjami obarczonymi dużym ryzykiem środowiskowym.

Zmiany klimatyczne stały się czynnikiem decydującym o długoterminowych perspektywach firm. We wrześniu ubiegłego roku, gdy miliony ludzi wyszły na ulice, domagając się działań w sprawie zmian klimatycznych, wielu z nich podkreślało znaczący i trwały wpływ, jaki będą one miały na wzrost gospodarczy i dobrobyt – ryzyko, którego rynki do tej pory nie odzwierciedlały. Świadomość tego zjawiska jednak szybko się zmienia i uważam, że stoimy u progu fundamentalnej transformacji finansów…

–  wieścił trendsetter światowej finansjery.

Dziś lider BlackRock śpiewa już jednak zupełnie inaczej i podkreśla, że on tylko zarządza cudzymi pieniędzmi.

Naszym obowiązkiem jest dopilnowanie, aby jeśli któryś z naszych inwestorów chciał zainwestować 100% w paliwa kopalne w Teksasie, ja zainwestowałem 100% tych pieniędzy w Teksasie. Jeśli inny państwowy fundusz majątkowy będzie chciał, abyśmy inwestowali wyłącznie w zieloną energię, zrobimy to – w końcu to ich pieniądze

– zapewnił odbiorców szef BlackRock na antenie Fox News.

Fink za przykład do naśladowania podał Chiny. Według jego słów, te inwestują na wielu frontach: w panele słoneczne, w węgiel, ropę, a także w atom. 

"Inkluzywny kapitalizm" niewypałem

Sześć lat temu, w 2020 roku, Fink ogłosił, że "transparentność powinna być sposobem na osiągnięcie bardziej zrównoważonego i inkluzywnego kapitalizmu".

Jak pisałem w poprzednich listach, firma nie może osiągnąć długoterminowych zysków bez zaakceptowania celu i uwzględnienia potrzeb szerokiego grona interesariuszy. Firma farmaceutyczna, która bezlitośnie podnosi ceny, firma górnicza, która zaniża poziom bezpieczeństwa, bank, który nie szanuje swoich klientów – te firmy mogą maksymalizować zyski w krótkim okresie. Jednak, jak wielokrotnie widzieliśmy, działania szkodzące społeczeństwu dopadną firmę i zniszczą wartość dla akcjonariuszy. Z kolei silne poczucie celu i zaangażowanie w interesy interesariuszy pomagają firmie nawiązać głębszą więź z klientami i dostosować się do zmieniających się potrzeb społecznych

– głosił szef BlackRock.

Ta przepowiednia również okazała się być mocno na wyrost.

Fink nie tylko uchodzi za grubą rybę w świecie światowej finansjery, ale też regularnie gości na listach magazynu "Times" w kategorii najbardziej wpływowych ludzi świata. Uważany był za jednego z najzagorzalszych orędowników tzw. zrównoważonego rozwoju. Jego stanowcze stwierdzenie, że ruch woke był "nieudanym eksperymentem" stoi w jaskrawej sprzeczności z tym, co głosił od blisko 10 lat.

Źródło: niezalezna.pl, Fox News

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej