Coraz większym echem odbijają się słowa Marty Lempart i Marcina Mycielskiego, którzy z ramienia Fundacji Otwarty Dialog za fundusze pozyskane z konkursu polskiego Senatu zorganizowali "szkolenie" dla Polaków mieszkających za granicą. Mieli na nim instruować, jak organizować działalność społeczną i zbierać na nią pieniądze.
Z materiałów wideo, które zostały przekazane do Senatu wynika, że ich "porady" sięgały dużo dalej. Chwalili się nieetycznymi zachowaniami, czy zorganizowanym hejtem finansowanym z zagranicznych środków przy okazji wyborów prezydenckich. Sprawę jako pierwszy opisał Salon 24.
"Nikt o tym nie wie..."
Na jednym z fragmentów o swojej działalności opowiadał Marcin Mycielski, wieloletni współpracownik Fundacji Otwarty Dialog, aktywnie związany z Komitetem Obrony Demokracji, czy profilem "Sok z Buraka".
CZYTAJ WIĘCEJ Od "Soku z buraka" do granicy. "Pogadać z Mycielskim? On do tego wydaje się wręcz stworzony"
Próbowałem czegoś nowego - na 2 lata zostałem korespondentem "Gazety Wyborczej" (…), co było takim lekkim konfliktem interesów, bo z tyłu ta demonstracja była na rzecz praworządności w Polsce. Nikt o tym nie wie - to jest pierwszy raz, kiedy to mówię komukolwiek, że równolegle organizowałem demonstrację w Brukseli i równolegle robiłem potem z nich reportaże
- opowiadał śmiejąc się Mycielski.
Tłumaczył, że występował jednocześnie w dwóch rolach.
Biegałem do megafonu, coś gadałem przez megafon, biegłem do kamery i robiłem reportaż na temat: "patrzcie, demonstracja w Brukseli".(…) Było tego dość sporo...demonstracje KOD-u, nie KOD-u
- przyznał podczas szkolenia dla Polaków mieszkających za granicą.
Pokazał także galerię zdjęć, na których występuje jednocześnie jako reporter oraz aktywny uczestnik wydarzenia.
To nie jest demokracja, ani praworządność, ani tym bardziej niezależne dziennikarstwo. To zacietrzewienie i ideologia, która w imię chorej nienawiści jest w stanie dopuścić się każdej manipulacji i każdego kłamstwa. To polaryzacja i nienawiść stanowią dziś jedną z większych… pic.twitter.com/ZJu2nWeOh6
— Michał Dworczyk (@michaldworczyk) April 29, 2026
"Jest w stanie dopuścić się każdej manipulacji i każdego kłamstwa"
Słowa Mycielskiego skomentował Michał Dworczyk. W swoim wpisie ocenił, że "to nie jest demokracja, ani praworządność, ani tym bardziej niezależne dziennikarstwo".
To zacietrzewienie i ideologia, która w imię chorej nienawiści jest w stanie dopuścić się każdej manipulacji i każdego kłamstwa. To polaryzacja i nienawiść stanowią dziś jedną z większych zagrożeń wewnętrznych dla naszego kraju. Posłuchajcie jak naczelny SokuzBuraka Mycielski wraz z Gazetą Wyborczą okłamywali Polaków i Europę, jak szczuli na Prezydenta RP, polski rząd i szkodzili Polsce na arenie międzynarodowej
- ocenił europoseł.