Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Intensywne opady śniegu. 3 tys. odbiorców w woj. lubelskim bez prądu

Z powodu intensywnych opadów śniegu ruch na drogach krajowych w województwie lubelskim jest utrudniony, policja odnotowała 19 kolizji, wypadków i innych zdarzeń drogowych, a prądu nie ma ok. 3 tys. odbiorców.

Autor:

Dyżurny Punktu Informacji Drogowej lubelskiego oddziału GDDKiA powiedział, że drogi krajowe prawie w całym województwie są zaśnieżone, ewentualnie pokryte zajeżdżonym śniegiem lub błotem pośniegowym.

Jak podał, sytuację utrudnia ciągle padający śnieg, dlatego kierowcy muszą się liczyć z utrudnieniami.

"Staramy się łagodzić skutki zimy i na każdym odcinku sprzęt do utrzymania dróg pracuje na bieżąco"

- przekazał dodając, że pracuje 78 pługo-solarek.

Kom. Anna Kamola z zespołu prasowego KWP w Lublinie przekazała, że do godz. 11.30 w niedzielę na policję wpłynęły zgłoszenia dotyczące 11 kolizji, trzech wypadków drogowych oraz pięć innych zdarzeń (np. zakopanie pojazdu), z których większość miała związek z opadami śniegu.

Zaapelowała do kierowców o dokładne odśnieżenie samochodu przed podróżą, ostrożną jazdę lub, jeśli to możliwe, pozostanie w domu.

Rzecznik PGE Dystrybucja Karol Łukasik powiedział, że w związku z pogodą w lubelskim oddziale spółki odnotowano 3 tys. wyłączeń awaryjnych.

"Najgorzej sytuacja wygląda w rejonie energetycznym Radzyń Podlaskim, gdzie jest prawie 1,4 tys. wyłączeń, w rejonie Lubartów - 1 tys. i w okolicach Kraśnika – ok. 500"

– wymienił dodając, że służby pracują nad przywróceniem zasilania we wszystkich tych miejscach.

Podkreślił, że zasilanie jest na bieżąco włączane. "W większości są tu krótkotrwałe awarie. W ciągu najbliższych godzin powinien do wszystkich wrócić" - dodał.

W niedzielę w woj. lubelskim obowiązują ostrzeżenia IMGW pierwszego i drugiego stopnia przed intensywnymi opadami śniegu, a w północnej części regionu także przed zawiejami i zamieciami śnieżnymi. Miejscami może spaść do 30 cm śniegu.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej