Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Insynuacje Siwca pod adresem Cenckiewicza: "Dopisał coś do aneksu WSI?". Jest reakcja!

"Czy Cenckiewicz dopisał coś do aneksu WSI? Mamy takie pytanie" - taką insynuację wysnuł dziś w mediach Marek Siwiec, szef Kancelarii Sejmu. Słowa te spotkały się z reakcją prof. Sławomira Cenckiewicza. "Macie kopie - ponumerowany i spaginowany oryginał jest zarejestrowany od 2007 r. w Kancelarii Prezydenta" - napisał na platformie X.

Autor:

Wojskowe Służby Informacyjne (WSI) powstały w 1991 r. jako kontynuator komunistycznych służb wywiadowczych. Przez lata liczne afery, nadużycia, korupcja i powiązania z Kremlem sprawiły, że spora część klasy politycznej i społeczeństwa zaczęła domagać się rozwiązania tej instytucji i lustracji jej pracowników.

W czerwcu 2006 r., w czasie rządów PiS, uchwalona została ustawa o likwidacji WSI. Raport z tego działania powstał rok później, jednocześnie przygotowano aneks do niego, który został utajniony i zabezpieczony w kancelarii tajnej BBN. Kolejni prezydenci nie zdecydowali się na jego upublicznienie. Dopiero Karol Nawrocki podjął tę decyzję.

Kilka dni temu rzecznik prezydenta - Rafał Leśkiewicz podkreślił, że etap, na którym w tej chwili są prowadzone prace nad aneksem prowadzą bezpośrednio do odtajnienia i upublicznienia przygotowanego odpowiednio dokumentu.

Przypomniał, że ustawa nakłada konieczność otrzymania opinii marszałków Sejmu i Senatu przed dalszymi działaniami, co wynika z ustawy. Jednak opinie marszałków obu izb nie są dla prezydenta wiążące, ale obowiązek skierowania do nich dokumentu musi zostać spełniony. Z medialnych doniesień wynika jednak, że zarówno Włodzimierz Czarzasty, jak i Małgorzata Kidawa-Błońska wydadzą negatywne opinie.

Koalicja 13 grudnia, jak i media sprzyjające jej, wyraźnie obawiają się ruchu prezydenta Nawrockiego:

Siwiec: Czy Cenckiewicz dopisał coś do aneksu WSI? Mamy takie pytanie

Szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec wypowiadał się dziś na ten temat na antenie TOK FM.

Jeżeli to [aneks do raportu ws. likwidacji WSI] jest tak tajne i to przez 20 lat leżało w jakimś tam sarkofagu, czy ktoś coś dodawał do tego? No przez 20 lat dostęp do tego miał podobno BBN, który pieczołowicie […] pilnował, żeby to wszystko było ładnie tam poukładane 

– stwierdził.

Dalej, wystosował kilka nieprawdopodobnych pytań: "My takie pytania zadamy [o ryzyka dla bezpieczeństwa państwa], ale również, czy ktoś coś dodawał do tego raportu? Czy dodawano ostatnio, czy przez 20 lat? Czy każdy mógł dodać? Było szefów BBN-u bardzo wielu po drodze".

Nagle, prowadząca rozmowę zapytała: "myślałam, że państwa interesuje, czy na ostatniej prostej coś Sławomir Cenckiewicz dopisał".

Też, oczywiście. Nie chciałem tego expressis verbis wypowiedzieć. Więc tych pytań jest wiele

– rzucił Siwiec. 

Cenckiewicz: Szaleńcy! Kłamcy!

Do zarzuto-insynuacji Siwca odniósł się w mediach społecznościowych prof. Sławomir Cenckiewicz. 

Macie kopie - ponumerowany i spaginowany oryginał jest zarejestrowany od 2007 r. w Kancelarii Prezydenta. Porównajcie „obuj” (polszczyzna płk. Duszy) egzemplarze - kopie z oryginałem, zanim zaczniecie bredzić w mediach

– napisał na platformie X.

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej