W ostatnim czasie nasilają się ataki na środowisko prezydenta Karola Nawrockiego. Medialna ofensywa dotycząca Zondacrypto - nawet w części mediów mainstreamowych - uważana jest za kampanię, która docelowo ma być próbą zdyskredytowania głowy państwa. Nie ustają również narracyjne ataki na innych frontach - a ostatnim przejawem jest sprawa domniemanych opłat za możliwość spotkania z prezydentem Nawrockim.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
"Nagonki na Prezydenta RP Karola Nawrockiego ciąg dalszy. Insynuacje, półsłówka, manipulacje. Proza politycznej rzeczywistości" - skomentował medialne doniesienia rzecznik prezydenta RP, Rafał Leśkiewicz.
Ataków na prezydenta nie unika również Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu. Dziś postanowił uderzyć w głowę państwa właśnie tematem domniemanych opłat za spotkanie, a także wielokrotnie dementowanej sprawie rzekomego wpływania na prezydenta w zakresie ułaskawień.
- To się wpisuje w taką narrację o potencjalnych działaniach Kancelarii Prezydenta i wielu prawicowych polityków, bo to jest taka działalność bardzo transakcyjna. Znamy tę działalność transakcyjną ze Stanów Zjednoczonych - stwierdził.
- Jeżeli to ma miejsce, to jest to polityczna korupcja. Jeżeli jest tak, że można kupić ustawę, jeżeli można kupić potencjalnie ułaskawienie, bo to też się pojawia, to dlaczego to ma nie być wiarygodne? To uwiarygadnia tezę, że idzie pani na imprezę i płaci pani 100 tysięcy dolarów, żeby coś załatwić z prezydentem w cztery oczy. To bardzo źle świadczy o sytuacji? A ile kosztuje ułaskawienie? Milion dolarów? 2 miliony dolarów?
- mówił w TOK FM Czarzasty.
Czarzasty sugeruje, że u Nawrockiego można kupić ustawę albo ułaskawienie. To jest druga osoba w państwie, dramat…
— chrzanik (@chrzanikx) September 21, 2026
„Jeżeli jest tak, że można kupić ustawę, potencjalnie ułaskawienie to dlaczego to ma nie być wiarygodne, że płaci pani 100 tysięcy dolarów i idzie na imprezę żeby… pic.twitter.com/VcJs3mxSAG