W piątek doszło do siłowego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego z wykorzystaniem służb policyjnych. Do budynku weszły m.in. osoby, które nie złożyły ślubowania na sędziego TK wobec prezydenta RP. Choć Trybunał ma legalnie wybrane władze, to za "zastępującą prezesa TK" uznała się Anna Korwin-Piotrowska z grona tzw. antysędziów.
Korwin-Piotrowska wydaje "zarządzenia" i "zwołuje" Zgromadzenie Ogólne sędziów TK, co pozostaje w gestii prezesa Trybunału. Jednocześnie legalny prezes, Bogdan Święczkowski, nie jest wpuszczany na teren TK przez policję.
Roman Giertych, poseł Koalicji Obywatelskiej, w mediach społecznościowych wskazał - po siłowym przejęciu Trybunału Konstytucyjnego - że "teraz czas na Sąd Najwyższy".
- Jako adwokat oczekuję przede wszystkim oceny przez TK przepisów o SN. Gdyby ludzie wiedzieli jacy „sędziowie” osądzają tam dzisiaj najważniejsze sprawy np. kasacje karne to wpadliby w przerażenie. Nominaci PiS to w większości mierni karierowicze, którzy nigdy nie mieliby szans na awans bez wsparcia politycznego. Przecież SN rozstrzyga o najważniejszych procesach cywilnych i karnych, a te orzeczenia wydają dzisiaj ludzie Ziobry! Czy jako obywatele czujecie się z tym bezpiecznie? Osiem lat temu trzy izby SN wydały orzeczenie, że neo-KRS nie może wskazywać kandydatów do SN, a jeżeli wskazuje to tacy ludzie nie są sędziami. To orzeczenie musimy zrealizować. Podobnie z prokuraturą. Do dzisiaj zastępcami Prokuratura Generalnego są ludzie Ziobry. To się musi zmienić. I się zmieni - czytamy w innym wpisie Giertycha.
Mam wrażenie, że po tym całym długim dniu i trudnej nocy sytuacja jest jasna: Trybunał Konstytucyjny wrócił do obywateli. Przemoc i bezsilna nieudolność, które zaprezentował Karol Nawrocki go skompromitowały. Z mitu wielkiego twardziela został #DamskiBokser Teraz czas na SN.
— Roman Giertych (@GiertychRoman) October 31, 2026
O wpisy Romana Giertycha pytany był w Radiu Zet sędzia SN Zbigniew Kapiński, Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego.
- To jest ten wpis, który świadczy w jednoznaczny sposób, że to jest jakaś zaplanowana akcja, czyli planowane jest przez obecną władzę kolejne, siłowe przejęcie, tym razem Sądu Najwyższego. Już nie powinno być żadnych wątpliwości, że ta władza chce działać na policyjnych pałkach
- powiedział sędzia Kapiński.
Dodał, że "ten wpis daje nam podstawę do podjęcia określonych działań, ale o nich nie będę mówił".