Szef rządu podkreślił, że Fundusz Medyczny był i jest od dawna oczekiwany przez wielu ludzi.
"To otwarcie drzwi do nowoczesnego leczenia nowotworów i leczenia chorób rzadkich"
- mówił.
Jak dodał, powstanie Funduszu stało się możliwe dzięki idei i inicjatywie prezydenta Andrzeja Dudy.
"Za tę inspirację i inicjatywę chciałem bardzo serdecznie podziękować, bo bez pana prezydenta tego Funduszu po prostu by nie było"
- oświadczył premier.
Morawiecki stwierdził, że Fundusz Medyczny, to wielkie osiągnięcie w polskim systemie zdrowia, ale także - jak dodał - "okno do realizacji wielu procedur medycznych, które będą leczyły schorzenia onkologiczne i schorzenia rzadkie". Jako przykład wskazał chorobę SMA, czyli rdzeniowy zanik mięśni, która - jak wskazał - w ciągu roku dotyka nawet do kilkuset dzieci.
"Podjęliśmy taką decyzję już wcześniej, że SMA może być leczone specjalną terapią, która jest droga, kosztuje ok 1,5 mln zł, ale terapią, która jeżeli wcześnie jest zastosowana, to pomaga w zlikwidowaniu tej choroby"
- mówił szef rządu.
"Dlatego też, żeby wcześnie wykryć, to od najbliższego roku poświęcamy też kolejny program i kolejnych kilka milionów złotych na przebadanie dzieci, po to, żeby ta choroba była wykryta jak najwcześniej i żeby można było ją wyleczyć poprzez tę procedurę, która została zastosowana"
- dodał premier.
Morawiecki przekonywał, że Fundusz Medyczny "ma służyć budowie kompetencji polskich lekarzy onkologów", którzy muszą także móc leczyć na najnowocześniejszym sprzęcie oraz korzystać z najnowszych procedur i leków.
"To stało się możliwe poprzez ogromny przyrost wydatków na służbę zdrowia - z około 77 miliardów do blisko 110 miliardów złotych w ciągu pięciu lat. Nigdy wcześniej w historii III RP takiego procentowego, kwotowego przyrostu w krótkim czasie nie udało się osiągnąć"
- podkreślił Morawiecki.
Jak stwierdził, jest to dowód na to, że służba zdrowia jest priorytetem dla prezydenta Andrzeja Dudy. "Uważamy, że jest to priorytet najwyższy" - zapewnił premier.
Przyznał, że "dziś zmagamy się z covid-19", jednak - jak zaznaczył - rządzący nie zapominają o "innych chorobach, które trapią Polaków".
"Stąd ten fundusz - ponad 4-miliardowy, który będzie w najbliższych 10 latach - mam nadzieję, że w przyszłości też - z bardzo konkretnymi sumami zasilał służbę zdrowia i będzie możliwe zastosowanie bardzo wielu nowych leków, procedur medycznych, sposobów leczenia. Wszystko po to, żeby Polacy czuli się bezpieczniejsi, żeby nie czuli się bezradni. To jest krok, kamień milowy we właściwym kierunku"
- ocenił Morawiecki.