Burmistrz Kłodzka, Michał Piszko, zwolnił komendanta Straży Miejskiej Michała Tułacza. Główną przyczyną rozstania była utrata zaufania, która wyniknęła z licznych kontrowersji i nagłośnionych publicznie spraw dotyczących funkcjonowania jednostki oraz kontrowersyjnych działań samego komendanta.
W czwartek Michał Tułacz pojawił się w naszym studiu podczas wyjazdowej audycji "Para dla Dolnego Śląska". Jak stwierdził w rozmowie z Eweliną Lis i Jarosławem Wroną, spotkały go konsekwencje za wcześniejsze skandale w podległej mu jednostce, ale nie wie, za co miałby przeprosić mieszkańców. Niewykluczone, że dzisiejsza decyzja burmistrza ma związek właśnie z wywiadem z komendantem Straży Miejskiej w Radiu Wrocław.
– podaje Radio Wrocław.
Również dziennikarz Republiki Janusz Życzkowski wspomina na X.com o odwołaniu komendanta.
Komendant Straży Miejskiej w Kłodzku odwołany
— Janusz Życzkowski (@zyczkowski) June 19, 2026
Wcześniej media - m.in. Niezalezna.pl i TV Republika - wielokrotnie poruszały temat powiązań oraz nieprawidłowości w pracy kłodzkich strażników. W kwietniu i maju 2026 r. stacja ujawniała m.in. kontrowersyjne nagrania rozmów, w których komendant miał rozmawiać o sprawdzaniu billingów oraz inwigilacji osób ze swojego otoczenia. Ujawniono także szokujące relacje mieszkańców na temat traktowania ich przez formację pod jego dowództwem.
Sprawa wywołała oburzenie lokalnej społeczności, co doprowadziło m.in. do protestów przed kłodzkim ratuszem. Jak widać, przyniosła też konsekwencje personalne.