Do samej tragedii doszło w sobotę późnym wieczorem w ścisłym centrum Berlina. Sprawca, kierując furgonetką, wjechał w tłum ludzi znajdujących się w alejce popularnego parku Tiergarten. Miejsce ataku to jeden z najbardziej newralgicznych i rozpoznawalnych punktów miasta, położony nieopodal Bramy Brandenburskiej oraz Placu Poczdamskiego.
W bezpośrednim sąsiedztwie miejsca zdarzenia odbywała się w tym czasie Parada Równości, co sprawiło, że w okolicy przebywały ogromne rzesze ludzi.
Bilans tego brutalnego ataku jest tragiczny – w wyniku uderzenia pojazdu zginęła jedna kobieta, a aż 29 osób odniosło obrażenia.
Burmistrz Berlina, Kai Wegner potwierdził dziś, że zamordowana kobieta to 65-letnia Polka. Kobieta przebywała w mieście wraz z córką.
Sprawca nie żyje
Obława na zamachowca trwała nieprzerwanie od sobotniego wieczoru i postawiła na nogi służby w całym mieście. Policja intensywnie poszukiwała 21-letniego Abdula B., który został zidentyfikowany przez śledczych jako sympatyk tzw. Państwa Islamskiego (IS).
Informację o zlikwidowaniu domniemanego sprawcy podało w niedzielę berlińskie radio Rundfunk Berlin-Brandenburg (RBB). Według tych doniesień, szeroko zakrojona operacja policyjna zakończyła się na terenie ogródków działkowych w zachodniej dzielnicy stolicy Niemiec. To właśnie tam funkcjonariusze mieli oddać śmiertelne strzały do poszukiwanego. Niemieckie władze nie wydały jeszcze w tej sprawie oficjalnego komunikatu potwierdzającego doniesienia rozgłośni.
"Kolejna polska ofiara islamskiego terroryzmu"
Informację skomentował na antenie TV Republika Tomasz Sakiewicz, prezes stacji.
To bardzo smutne. To kolejna polska ofiara terroryzmu islamskiego. W trakcie zamachu, kiedy użyto polskiej ciężarówki, nawet próbowano wrobić Polaka. Teraz jest kolejna Polka.
– wskazał.
Jak dodał - "żyjemy w świecie, w którym błędy innych państw, szczególnie naiwność ws. radykalnych islamistów, zaczyna kosztować również nas".