Z produkcji stosowanych w kopalniach przenośników taśmowych piotrkowski oddział Famuru pozyskiwał ok. 85 proc. przychodów. W efekcie załamania rynku przenośników, zakładowi udało się pozyskać zamówienia pokrywające jedynie 20 proc. zdolności produkcyjnych. Wobec prognozowanego dalszego spadku popytu Grupa zdecydowała o zamknięciu oddziału w Piotrkowie.
- poinformowała spółka w komunikacie.
Oddział w Piotrkowie Trybunalskim postawiony zostanie w stan likwidacji. Część pracowników otrzyma możliwość przejścia do innych oddziałów – 27 osób do zakładu w Katowicach, a 10 do Nowego Sącza. 198 osób zostanie objętych procedurą zwolnień grupowych.
Przedstawiciele Famuru tłumaczą, że rynek przenośników załamał się w maju, gdy dotknięci pandemią koronawirusa odbiorcy zaczęli redukować zamówienia. Od października spodziewane jest dalsze kurczenie się rynku. Kopalnie nie zamawiają nowych przenośników, ale przenoszą te używane z jednych kopalń do drugich. Skutkuje to - jak ocenia Famur - "drastycznym ograniczeniem lub wręcz brakiem nowych postępowań przetargowych". Oszczędzając, kopalnie starają się też we własnym zakresie serwisować przenośniki.
- czytamy w komunikacie Famuru.
Likwidacja oddziału w Piotrkowie i związane z nią zwolnienia pracowników to kolejna w tym roku redukcja zatrudnienia w Grupie Famur, będąca efektem kryzysu w górnictwie, pogłębionego pandemią COVID-19. W kwietniu br. Grupa poinformowała o likwidacji oddziału w Rybniku - dawnej fabryki Ryfama, w wyniku czego pracę straciło ponad 200 pracowników. W Rybniku powstawały przenośniki zgrzebłowe marek Nowomag i Ryfama - stosowane w górnictwie urządzenia do transportu urobku. Famur zdecydował o skoncentrowaniu ich produkcji w zakładzie w Nowym Sączu.
W pierwszym półroczu br. przychody Grupy Famur były o 43 proc. niższe niż rok wcześniej. Grupa poinformowała, że szuka możliwości dywersyfikacji rynkowej i produktowej także poza górnictwem, by zabezpieczyć się przed negatywnym wpływem zmian strukturalnych na rynku węgla energetycznego.
Zatrudniająca ok. 3 tys. pracowników w siedmiu fabrykach Grupa Famur jest producentem maszyn i systemów przeładunkowych, głównie dla górnictwa. W komunikacie z końca sierpnia Famur określił obecną sytuację rynkową, pogłębioną negatywnymi skutkami pandemii COVID-19, jako "bezprecedensowo trudną". Grupa m.in. zredukowała zatrudnienie, a między majem a lipcem obniżyła wymiar czasu pracy i wynagrodzenia pracowników o 20 proc., by dostać wsparcie z Tarczy Antykryzysowej. Szuka też możliwości zaangażowania w branżach innych niż górnicza.
"Intensyfikujemy prace nad projektem dywersyfikacji rynkowej i produktowej, nie tylko poprzez analizę ewentualnych przejęć w sektorach komplementarnych (Hard Rock Mining), ale także poza górnictwem. W obszarze naszego zainteresowania są podmioty w branżach perspektywicznych, wykazujących synergie z działalnością Grupy o preferowanych przychodach rzędu kilkuset mln złotych"
- informował 31 sierpnia br. prezes Grupy Mirosław Bendzera.
Przychody Grupy Famur w pierwszym półroczu br. wyniosły 567 mln zł i były niższe o 427 mln zł (43 proc.) wobec porównywalnego okresu roku ubiegłego. Zysk netto wyniósł 83 mln zł (spadek o 60 mln zł wobec pierwszego półrocza 2019, wyłączając zyski z nadzwyczajnych zdarzeń jednorazowych), wartość wskaźnika EBITDA osiągnęła 221 mln zł (spadek o 72 mln zł wobec półrocza 2019), a wygenerowane pieniężne przepływy operacyjne miały wartość 400 mln zł.
- podał w końcu sierpnia Famur.
Zmniejszenie przychodów w pierwszym półroczu br. wynikało częściowo ze zmian zakresu konsolidacji. M.in. w maju ub. roku Famur sprzedał Przedsiębiorstwo Budowy Szybów, którego przychody w (ok. 94 mln zł) były ujęte w ubiegłorocznych przychodach Grupy. Ponadto, w lutym br. Famur utracił kontrolę nad Grupą FAMAK - w efekcie od marca 2020 r. przychody tej grupy przestały być konsolidowane.
W ramach dostosowania Grupy do spadku zamówień oraz kryzysu COVID-19 Famur wprowadził wiele działań służących - jak podano - "utrzymaniu ciągłości operacyjnej, optymalizacji modelu operacyjnego i zatrudnienia oraz polityki kosztowej". W efekcie Grupa wypracowała ok. 25 mln zł oszczędności, a kolejne 15 mln zł planowane jest do osiągnięcia w drugim półroczu.