Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Fala poparcia dla decyzji Karola Nawrockiego. "Chroni Polaków przed kolejnym podatkiem"

Choć Donald Tusk i jego ministrowie ostro skrytykowali decyzję Karola Nawrockiego o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego ustawy wprowadzającej nowy podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, po stronie prezydenta stanęli ekonomiści i publicyści. Wskazują, że głowa państwa broni jednej z podstawowych zasad państwa prawa – zakazu działania prawa wstecz – oraz chroni Polaków przed kolejnymi obciążeniami podatkowymi.

Autor:

W piątek prezydent Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego (TK) w trybie kontroli prewencyjnej ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. W ocenie Nawrockiego jej przepisy łamią zasadę, zgodnie z którą prawo nie działa wstecz.

Na nagraniu umieszczonym na profilu w mediach społecznościowych oraz stronie KPRP, prezydent uzasadniał, że nie podpisze ustawy, wobec której istnieją poważne wątpliwości konstytucyjne.

"Prawo ma wejść w życie w sierpniu, ale podatek miałby obejmować dochody uzyskiwane już od początku marca. Oznacza to próbę opodatkowania działalności z mocą wsteczną. W demokratycznym państwie prawnym obywatel i przedsiębiorca muszą wiedzieć, jakie przepisy obowiązują w chwili podejmowania decyzji. Państwo nie może po kilku miesiącach zmieniać reguł i wystawiać rachunku za działania, które były podejmowane zgodnie z obowiązującym prawem"

– podkreślił.

Ponadto, prezydent podkreślił, że "nowy podatek nie obniża cen paliwa. Ma przede wszystkim dostarczyć pieniędzy do budżetu. Nie mogę zaakceptować sytuacji, w której próbę łatania finansów państwa przedstawia się obywatelom jako ochronę ich interesów, podczas gdy skutkiem będzie kolejna fala podwyżek".

W jego ocenie - to Trybunał Konstytucyjny powinien rozstrzygnąć, czy państwo może ustanawiać taki precedens, co będzie też ważną wytyczną na przyszłość.

Koalicja Tuska ruszyła do ataku

Niemal od razu do decyzji głowy państwa polskiego - choć nie jest to weto - odniósł się na platformie X szef rządu, Donald Tusk. Krytycznie skomentował skierowanie ustawy do TK.

„Szokująca decyzja prezydenta Karola Nawrockiego. Zablokował ustawę, która pozwalała opodatkować gigantyczne zyski koncernów paliwowych, dzięki czemu można było sfinansować tańsze paliwa na naszych stacjach (program CPN). Pamiętajcie o tym przy dystrybutorach”

– napisał.

Również Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki skrytykował ruch prezydenta Nawrockiego. "Prezydent Nawrocki zablokował kolejne 4 mld zł dla budżetu Polski. To środki, które miały sfinansować pakiet CPN chroniący Polaków przed wysokimi cenami paliw. Zamiast po stronie Polaków stanął po stronie koncernów paliwowych odnoszących potężne zyski z obecnej sytuacji na rynku paliw. Wysyłając ustawę do TK, którego działanie sam wcześniej sparaliżował, kolejny raz uderzył też w polskie finanse publiczne" - stwierdził na X. 

"Prezydent chroni Polaków przed kolejnymi podatkami"

Innego zdania są m.in. ekonomiści.

Mikołaj Pisarski, doradca zarządu Forum Obywatelskiego Rozwoju napisał w mediach społecznościowych, że "bardzo dziwne to czasy kiedy Prezydent Karol Nawrocki znów chroni Polaków przed kolejnymi podatkami, a za złe mają mu to - i domagają się kolejnych - różni samozwańczy liberałowie… Jedyne co w decyzji Prezydenta może zgrzytać to brak jednoznacznego weta".

Jak dodał - "niezależnie od ideologicznych zaklęć nie jest możliwe „opodatkowanie się” do rozwoju, dobrobytu, innowacyjności i prężności. Jeżeli chcemy, żeby taka właśnie była Polska to zasady muszą być przede wszystkim równe i przewidywalne - a już absolutnie muszą być zgodne z regułą, że prawo nie działa wstecz - a nie populistyczne i wymuszone błędami obecnego rządu w zakresie zarządzania budżetem".

Podobną opinię wyraził Tomasz Wróblewski, przewodniczący Rady Fundacji Warsaw Enterprise Institute, dziennikarz i publicysta. 

Rząd mimo złej sytuacji budżetowej, dołujących gospodarkę cen energii, wydatków na zbrojenia, zapaści służby zdrowia, kurczącego się przemysłu i UE miotającej destrukcyjnymi regulacjami, nawet nie symuluje dyskusji o redukcji swoich rozpasanych wydatków.

– ocenił.

Jak wskazał - "podnoszenie podatków to dalsze obciążanie rynku i zachęcanie do ucieczki w szarą strefe. Trzeba się cieszyć z tego, że na naszej scenie politycznej jest jeszcze choć ten jeden dorosły".

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska