List skierowany do Mateusza Morawieckiego, datowany na 18 czerwca, przekazał rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego w Gdańsku, Michał Piotrowski.
Wyjaśnił on, że apel samorządowców nawiązuje do listu przedstawicieli linii lotniczych, portów i biur turystycznych skierowanego do szefa rządu. Przedstawiciele branży lotniczej domagają się m.in. zniesienia przepisu, który ogranicza liczbę udostępnionych miejsc w samolocie do 50 proc. Przekonują, że przy obecnym stanie prawnym ceny biletów mogą wzrosnąć nawet dwukrotnie.
Samorządowcy zwrócili uwagę, że od połowy marca br., czyli od momentu, kiedy zawieszone zostały krajowe i międzynarodowe pasażerskie połączenia lotnicze, porty lotnicze w Polsce odnotowały spadek ruchu o ponad 90 proc. Wskazali, że spowodowało to gigantyczne straty finansowe podmiotów związanych z lotnictwem.
- napisali autorzy listu.
Przekonują oni, że w obecnej sytuacji związanej z pandemią, szczególnego znaczenia nabiera przemyślana i skoordynowana w skali Unii Europejskiej strategia ratowania branży lotniczej, z racjonalnie określonymi poziomami bezpieczeństwa.
Według marszałka Struka i prezydent Dulkiewicz, zaskakiwanie portów i linii lotniczych restrykcyjnymi ograniczeniami, wprowadzanymi na kilka godzin przed planowanymi lotami, jest całkowicie niezrozumiałe.
Samorządowcy zaapelowali do premiera o przemyślane działania rządu dotyczące ratowania branży lotniczej w Polsce.
Wicepremier, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz poinformowała, że od 1 lipca przestanie obowiązywać limit dotyczący liczby pasażerów w samolotach.
Wyjaśniła, że zniesienie limitu miejsc w samolocie dotyczy "wszelkich lotów - wszelkich połączeń, zarówno tych zorganizowanych, jak i rejsowych". Dodała, że przed tym terminem zostaną przygotowane wytyczne dla podróżnych. "Tak jak przed każdym taktem odmrażania polskiej gospodarki, takie wytyczne ustalaliśmy wspólnie z Głównym Inspektoratem Sanitarnym. (...) Dostarczymy odpowiednią wiedzę, zanim te podróże w pełnym kształcie będą się odbywać." - zapewniła.
Emilewicz przekazała, że rozporządzenie w tej sprawie czeka na podpis premiera.