Podwyżki cen paliw obserwujemy od początku lipca. Tydzień w tydzień obserwujemy podwyżki o kilkadziesiąt groszy na litrze paliwa - zarówno benzyny, jak i oleju napędowego. Dziś rosną obawy o przekroczenie granicy 8 złotych za litr, choć już teraz zdarza się to na niektórych stacjach.
Analitycy portalu e-petrol.pl ostrzegają, że w tym tygodniu powinny wyhamować w przyszłym tygodniu, ale olej napędowy może dalej drożeć.
„Nasza prognoza dla detalicznego rynku paliw na początek sierpnia odzwierciedla tendencje widoczne w hurcie. Spodziewamy się wyhamowania podwyżek dla benzyn i dalszego wzrostu kosztów tankowania diesla. Przewidywane przedziały cenowe dla poszczególnych gatunków paliw to: 7,34-7,48 zł/l dla benzyny E10, 8,09-8,27 zł/l dla oleju napędowego a dla autogazu 3,01-3,10 zł/l”
– wskazali analitycy.
Zgodnie z danymi zebranymi przez e-petrol.pl, w ubiegłym tygodniu benzyna 95 podrożała o 15 groszy i kosztuje średnio 7,44 zł/l, a olej napędowy o 35 groszy do 7,99 zł/l. Potaniał jedynie autogaz i po obniżce o 4 grosze kosztuje 3,05 zł.
Rząd bije w prezydenta. A Polacy? W rząd
Decyzję głowy państwa polskiego, choć nie było nią zawetowanie ustawy, wykorzystują politycy koalicji rządzącej, przerzucając tym samym odpowiedzialność za wysokie ceny paliw na... prezydenta. Jednak, najnowszy sondaż SW Research przeprowadzony na zlecenie „Dziennika Gazety Prawnej” pokazuje, że 54 proc. respondentów negatywnie ocenia działania rządu Donalda Tuska w walce z rosnącymi cenami paliw.
Na pytanie, czy rząd robi wystarczająco dużo, aby ograniczyć wzrost cen paliw związany z konfliktem na Bliskim Wschodzie, 31,64 proc. ankietowanych odpowiedziało „zdecydowanie nie”, a kolejne 22,58 proc. – „raczej nie”.
Po przeciwnej stronie znalazło się 28 proc. badanych, którzy uznali, że działania rządu są wystarczające. Co istotne, jedynie 9 proc. respondentów wyraziło zdecydowanie pozytywną opinię. Pozostałe 18 proc. nie miało zdania.
Paliwa w Polsce drożeją szybciej niż w większości Unii
Jak przypomina „Dziennik Gazeta Prawna”, Polska należy do państw, w których ceny paliw rosły w ostatnich miesiącach najszybciej.
Od kilku miesięcy benzyna zdrożała o około 25 proc., a olej napędowy o 28 proc. Większe wzrosty odnotowano jedynie w Finlandii, Czechach, Belgii i Danii. Oznacza to, że Polska znalazła się w czołówce krajów Unii Europejskiej pod względem tempa wzrostu cen paliw.
Według danych Komisji Europejskiej z końca lipca litr oleju napędowego kosztował średnio 7,86 zł, a benzyny Pb95 7,43 zł.
Sondaż pokazuje również wyraźne różnice w ocenach działań rządu pomiędzy poszczególnymi grupami respondentów.
Jedyną grupą, w której pozytywne oceny przeważyły nad negatywnymi, okazali się mieszkańcy miast liczących ponad 500 tys. mieszkańców. W tej grupie 41 proc. badanych uznało, że działania rządu są „raczej” lub „zdecydowanie” wystarczające.