Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Dokumenty obnażają realizację programu SAFE. Miliardy na kontach, rosnące koszty, brak wypłat

Miliardy na polskie wojsko leżą odłogiem na kontach, podczas gdy koszt ich spłaty drastycznie rośnie przez kurs złotego. Choć wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz zapewniał o ekspresowym tempie programu obronnego SAFE, najnowsze dokumenty Banku Gospodarstwa Krajowego obnażają brutalną prawdę. Z pierwszej transzy kredytu od Komisji Europejskiej wydano dotąd jedynie 16 procent środków na realizację wniosków.

Polska ma otrzymać z unijnego programu 43,7 mld euro na wydatki związane z obronnością. Kwota pożyczki pozostaje bez zmian, ale jej wartość w złotych wyraźnie wzrosła. W ciągu kilku miesięcy różnica sięgnęła około 8 mld zł. To efekt osłabienia polskiej waluty. Zmieniło się również oprocentowanie finansowania – informuje "Fakt".

Jeszcze pod koniec maja, gdy podpisywano pierwsze umowy związane z programem, euro kosztowało około 4,21 zł. Przy takim kursie zobowiązanie Polski odpowiadało kwocie 184 mld zł. Obecnie, przy kursie około 4,40 zł za euro, jest to już około 192 mld zł – wyliczył "Fakt".

Ślamazarne tempo wykorzystania

Ale to daleko nie wszystko. Pożyczka wzięta, koszt jej spłaty rośnie, ale – jak się okazuje – pieniądze nie są wydawane w odpowiednim tempie. 

Na stronach operatora SFAE, czyli Banku Gospodarstwa Krajowego pojawił się kluczowy dokument „Sprawozdanie z realizacji planu finansowego według stanu na 30 września 2026 roku”. Wynika z niego, że do września wypłaty realizowane z pożyczki SAFE na złożone wnioski wyniosły ok 4,6 miliarda zł. 

Na kontach BGK leży prawie cała kwota pierwszej transzy, którą rząd otrzymał w kredycie od Komisji Europejskiej - 28 miliardów złotych.  Rząd zobowiązał się, że zapożyczy się na ogólną sumę ok. 43,7 mld euro (prawie 188 mld zł).  

A więc z samej pierwszej transzy Polsce udało się zwydatkować jedynie jej 16 proc. Jeżeli popatrzymy na  ogólną pulę udało się wydać zaledwie jej 2,45 proc. Tempo jest więcej niż ślamazarne. 

W tabelach dostępnych na stronach BGK istnieje jeszcze jedna ciekawostka. Wynika z nich, że poważne kwoty są księgowane jako refinansowanie wydatków Funduszu wsparcia Sił Zbrojnych za okres styczeń - maj 2026 r. 

A rząd tak się chwalił. Usiłował pokazywać swoją „sprawczość”, pomimo zarzutów o nielegalne zaciągniecie zobowiązania, z pominięciem ustawy.  5 czerwca ówczesna pełnomocniczka rządu do spraw SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka pisała z dumą: 
 

Pierwsza płatność z SAFE trafiła na konta polskich firm. Tydzień po podpisaniu kontraktów. Realne pieniądze, realne kontrakty, prawdziwe bezpieczeństwo

Na ten wpis odpowiedział również bardzo zadowolony  z siebie wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, pisząc: "Nie zwalniamy tempa, bo musi być #PolskaSAFE". 
 Firmy zbrojeniowe powinny jak najszybciej otrzymać zaliczki, aby zachować płynność i realizować zakontraktowany już sprzęt. 

W ogóle z wydawaniem całości środków z FWSZ jest źle, nie tylko ze środków z SAFE. Na wydatki związane z osiągnięciem celów „Programu rozwoju Sił Zbrojnych” oraz Narodowego Programu Odstraszania i Obrony „Tarcza Wschód”  tj. na finansowanie zakupów sprzętu wojskowego (w tym amunicji) planowano wydatkować łącznie 72,198 mld zł. Do końca września br. wydano tylko 20 mld zł (28,6 proc. planu).
 

Źródło: Niezależna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska