Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Dlaczego Tusk się wścieka? Europoseł PiS wprost: Jego elektor jest już nim zmęczony

Wszystko wskazuje na to, że współpraca koalicji 13 grudnia z nowym prezydentem Polski - Karolem Nawrockim, nie będzie łatwa. Donald Tusk wydaje być się coraz bardziej sfrustrowany. Dlaczego? "Tusk jest politykiem schodzącym, zresztą to już widać nawet po reakcjach jego najtwardszego elektoratu. Oni już też są Tuskiem zmęczeni" - ocenił Joachim Brudziński, eurodeputowany PiS.

Autor: Anna Zyzek

Karol Nawrocki oficjalnie został zaprzysiężony na prezydenta Polski. To prawdziwy cios w koalicję 13 grudnia, która najpierw musiała pogodzić się z porażką swojego kandydata - Rafała Trzaskowskiego, zaś później - z runięciem narracji o rzekomo sfałszowanych wyborach. 

Reklama

Nic dziwnego, że nerwowość - środowisko to - okazuje na każdy możliwy sposób. Świadczy o tym chociażby wczorajsza wypowiedź Donalda Tuska. 

Przypominamy: 

"Wszędzie tam, gdzie nowy prezydent będzie chciał pomagać, będę witał z otwartymi ramionami jego gotowość do współpracy. Wszędzie tam, gdzie będzie chciał przeszkadzać, zobaczy na czym polega reguła konstytucyjna, to znaczy, kto rządzi w kraju i będę w tej kwestii bardzo konsekwentny, a jak będzie trzeba też bezwzględny".

Można zatem spodziewać się tego, iż współpraca na linii rząd Tuska-prezydent Karol Nawrocki, nie będzie - obustronnie - prosta i łatwa. By jednak się o tym przekonać, należy jeszcze trochę poczekać. Co warto zauważyć, w swoim orędziu po zaprzysiężeniu, głowa państwa zaprosiła Radę Ministrów pod wodzą Tuska na posiedzenie Rady Gabinetowej. Ma ono odbyć się jeszcze w tym miesiącu, a dotyczyć będzie - jak zapowiadał Karol Nawrocki - finansów, budżetu Polski, inwestycji.

Brudziński: Tusk to przegryw

Gościem Radia Wnet był dziś Joachim Brudziński, eurodeputowany PiS. Podczas rozmowy, odniósł się do zapowiedzi Tuska, jak i całego chaosu, która od pewnego czasu ogarnia ekipę rządzącą. Przyznał jednak, że po drodze, kilka błędów popełniło również jego środowisko polityczne - Prawo i Sprawiedliwość. 

Podstawowym błędem, jakim moglibyśmy zostać, że tak powiem, dotknięci czy skażeni, mówię „my” jako środowisko polityczne, to byłby błąd przedwczesnego triumfalizmu i braku pokory 

– ocenił.

I kontynuował: "otóż ja przy bardzo krytycznej ocenie Donalda Tuska jednego mu nie odmawiam: skuteczności w polityce, bo potrafi być politykiem skutecznym, politykiem niezwykle brutalnym, politykiem niezwykle dewastującym nie tylko wspólnotę i tkankę narodową, ale również takie relacje czysto ludzkie. I Tusk na pewno ma jeszcze olbrzymie zasoby, ma zasoby poparcia Brukseli, Berlina przede wszystkim, ma olbrzymie środki finansowe i jest premierem, czego nie należy lekceważyć".

Zdaniem europosła PiS, w tej chwili Tusk zawodzi swój elektorat. I to ten najtwardszy. 

Zawsze tutaj wygrywa, nie chcę powiedzieć, że PESEL, ale wygrywa młodość, jest oczywistym, że Donald Tusk jest politykiem schodzącym, zresztą to już widać nawet po reakcjach jego najtwardszego elektoratu. Oni już też są Tuskiem zmęczeni, oni już też wiedzą, że on już w dużej mierze jest przegrywem

– ocenił Brudziński.

W jego ocenie - "Tusk w 2025 roku pomimo tych wszystkich przymiotów, które wspólnie tutaj wymieniliśmy, tak, uczciwie doceniając czy zauważając jego doświadczenie, twardość, skuteczność, ale to nie jest Tusk z 2007, 2008, 2009 roku. Sytuacja polityczna wokół Tuska też jest inna".

Autor: Anna Zyzek

Źródło: niezalezna.pl, Radio Wnet
Reklama