Dzisiaj sędzia Katarzyna Bień z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli zdecydowała, że Adam Borowski ma trafić do więzienia na sześć miesięcy w związku ze swoją wypowiedzią dotyczącą Romana Giertycha. Obrońca Borowskiego, mec. Krzysztof Wąsowski, zapowiedział złożenie zażalenie na dzisiejsze postanowienie sądu.
Sprawa jest szeroko komentowana w mediach. Głos zabierają też nieprzychylni Borowskiemu dziennikarze. Swoje pięć groszy dorzucił Wojciech Czuchnowski.
„Ponad 3 lata temu, gdy jeszcze rządził PiS, Adam Borowski zobowiązał się przeprosić Romana Giertycha na facebooku. Nie wiązało się to z żadnymi kosztami. Nie wykonał tego do dzisiaj. Stąd obecna sytuacja” – odniósł się do rozstrzygnięcia.
Na dowód załączył zdjęcie protokołu rozprawy głównej, która - jak wprost napisane jest na ww. protokole - odbyła się z wyłączeniem jawności. Co to oznacza dla samego Czuchnowskiego? Możliwe problemy.
„Panie Redaktorze, ujawnianie protokołu z okolicznościami z rozprawy toczącej się z wyłączeniem jawności to przestępstwo z art. 241 KK” – zauważył mec. Bartosz Lewandowski.
Panie Redaktorze, ujawnianie protokołu z okolicznościami z rozprawy toczącej się z wyłączeniem jawności to przestępstwo z art. 241 KK.
— Bartosz Lewandowski (@BartoszLewand20) March 24, 2026