W piątek na stronie Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska opublikowano wyniki badań wody w rzece Bóbr wykonanych przez Centralne Laboratorium Badawcze. Wynika z nich m.in., że stężenie rtęci w rzece przekroczyło dopuszczalną wartość aż o 50 proc., a stężenie fosforu nawet 80-krotnie.
Bardzo źle wyglądają także wyniki dotyczące zawartości tlenu rozpuszczonego w wodzie. W jednej z badanych próbek było go zaledwie 8 proc., co wskazuje na stan skrajnego niedotlenienia, wyjątkowo groźny dla ryb oraz innych organizmów wodnych.
W sobotę Prokuratura Rejonowa w Lwówku Śląskim poinformowała o wszczęciu śledztwa w sprawie śnięcia kilkunastu ton ryb po spuszczeniu wody ze zbiornika Pilchowice. Jest ono prowadzone w kierunku dokonania przestępstwa przeciw środowisku, z artykuły 182 Kodeksu karnego.
Jest rtęć w rzecze Bóbr. Oficjalne wyniki badań WIOŚ w Jeleniej Górze. Plus cała gama przekroczeń norm. Co teraz @hennigkloska i @donaldtusk ?https://t.co/uGvWXsviYb
— Tomasz Grodecki (@TomaszGrodecki) July 4, 2026
"Zlecamy kontrole"
Dziś rano nieopodal zbiornika Pilchowice odbyła się konferencja parlamentarzystów PiS. Kandydat ugrupowania na premiera, prof. Przemysław Czarnek zaczął swoje przemówienie słowami: "piękny klimat, piękne tereny, zbiornik Pilchowice, zapora, rzeka Bóbr i potężna katastrofa. I to nie katastrofa naturalna taka, jaka miała miejsce na Odrze kilka lat temu, kiedy byliśmy potężnie atakowani przez te same panie, które dziś jak powinny natychmiast podać się do dymisji - pani Hennig-Kloska i pani Zielińska, tylko katastrofa, która wynika z faktu kompletnego braku nadzoru nad działalnością spółki Tauron i nad działalnością bardzo potrzebną. Dlatego że modernizacja tej zapory, spowodowanie większej przepustowości tej zapory po to, żeby te tereny, które są narażone na powódź, były lepiej chronione, ta modernizacja jest konieczna".
Dlatego w 2021 roku w listopadzie wydane było pozwolenie wodnoprawne na te prace modernizacyjne. Natomiast fakt, że w nadzorze nad tymi pracami nie dopilnowano tych prac i w sytuacji, kiedy prognozy meteorologiczne wskazywały na falę upałów, nie doprowadzono do tego, żeby poziom wody był wyższy i żeby nie doszło do obniżenia wartości tlenu czy ilości tlenu w tej wodzie, to jest wina bezpośrednio Tauronu i nadzoru Ministerstwa Klimatu i Środowiska pani Hennig-Kloski i pani Zielińskiej. Te dwie panie, tak zwane ministry, które walczą o renaturyzację rzek, o środowisko, są winne temu, że stąd do tej pory wydobyto 15 ton, 15 ton śniętych ryb.
– wskazał Czarnek.
I dodał - "śniętych ryb nie dlatego, że doszło do katastrofy, raz jeszcze powtarzam, naturalnej, ale dlatego, że nie zwrócono uwagi na przewidywania meteorologiczne i nie było odpowiedniego nadzoru nad koniecznymi pracami modernizacyjnymi tej zapory".
Jak zapowiedział, od dziś Prawo i Sprawiedliwość rusza z kontrolami.
"Dlatego zaczynamy wielkie kontrole. Kontrole w ministerstwach, kontrole w urzędach. Nasi posłowie dziś wchodzą z tymi kontrolami po to, żeby ujawnić całą sytuację i pokazać kompletną indolencję i niekompetencję tego rządu. Ten rząd jest winien temu, że tutaj wydobyto do tej pory zaledwie 15 ton śniętych ryb przez błędy, przez błędy w nadzorze, przez błędy w pracach nad konieczną modernizacją tej zapory" - powiedział kandydat PiS na premiera.