Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Coraz większe kłopoty Kołodziejczaka. Prokuratura zadziałała z urzedu

W związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi zachowań posła Michała Kołodziejczaka, zarejestrowano dziś z urzędu materiały i wszczęto czynności - przekazała Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Głos w sprawie zabrał prokurator generalny Waldemar Żurek.

Śledczy opublikowali komunikat tuż po godz. 9. Prokuratura przeprowadzi czynności sprawdzające w zakresie zmuszania do określonego zachowania i udzielania środków odurzających.

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”

Odnosząc się do komunikatu śledczych, Żurek napisał: "Standardy państwa prawa są proste: jeśli pojawia się podejrzenie przestępstwa, prokuratura działa z urzędu. Niezależnie od nazwiska i zajmowanego stanowiska. Nie ma świętych krów". 

Kanał Zero udostępnił nagranie rozmowy, na którym słychać posła Koalicji Obywatelskiej Michała Kołodziejczaka, byłego wiceministra rolnictwa w rządzie Donalda Tuska. Kobieta zarzuca w nim rozmówcy, że wbrew jej woli proponował i podawał jej narkotyki. Na nagraniu polityk przyznaje się do brania narkotyków z inną kobietą, "u niej, k***a, w domu". 

Na taśmie słychać też, jak kobieta mówi do Kołodziejczaka: "Powiedziałeś, że masz nagrania scen seksu ze mną". Poseł wcale temu nie zaprzecza. Mówi za to: - Powiedz mi, co chcesz ode mnie? 10, 20, 30 tysięcy złotych?. Później... wypierał się, że mówił o pieniądzach. "No, ale co chcesz, pracę, zajęcie, uwagę czy co?" - pytał kobietę.

Polityk został zawieszony w prawach członka klubu Koalicji Obywatelskiej.

W niedzielę Kołodziejczak stawił się w delegaturze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Łodzi, po to, by - jak twierdził - przekazać organom ścigania materiały dotyczące oskarżeń byłych współpracownic. Towarzyszył mu detektyw-celebryta Krzysztof Rutkowski.

Źródło: niezalezna.pl, X

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska