W sieci krąży wypowiedź Michała Kołodziejczaka z przeszłości, w której mówił o saszetkach tytoniowych popularnych wśród młodych ludzi. – Saszetki tytoniowe bardzo pobudzają młodzież, która jest zmęczona, i tak działają. To nie pomaga później w pracy – przekonywał. W tej samej wypowiedzi zapewniał też: – Ja nie jestem człowiekiem, który korzysta z jakichkolwiek używek, alkohol też piję sporadycznie.
Podobnie mówił około rok temu. Pytany wtedy o oskarżenia ukraińskich uczestników negocjacji, którzy zarzucali mu nietypowe zachowanie, odpowiedział, że nie zażywa narkotyków i nie ma takich problemów.
Z serii źle się zestarzało, Kołodziejczak: „Saszetki tytoniowe bardzo pobudzają młodzież, to trochę straszne. Ja nie jestem człowiekiem, który korzysta z JAKICHKOLWIEK używek, alkohol też piję sporadycznie” XDDDDDD https://t.co/vAyEVqKIkK
— chrzanik (@chrzanikx) October 10, 2026
Taśmy Kołodziejczaka. Co jest na nagraniach?
Taśmy Kołodziejczaka to część reportażu Moniki Krześniak z Kanału Zero, w którym dwie byłe współpracownice Kołodziejczaka oskarżyły go o przemoc, poniżanie i nakłanianie do zażywania narkotyków. W drugiej części materiału Kanał Zero opublikował fragmenty rozmowy jednej z kobiet z politykiem.
Kobieta zarzuca w niej rozmówcy, że wielokrotnie proponował jej narkotyki, mimo że odmawiała, i że podawał je jej wbrew jej woli. Mówi też o skutkach dla swojego zdrowia psychicznego. Polityk nie zaprzecza wprost. W jednym z fragmentów mówi, że inna kobieta brała z nim narkotyki u siebie w domu.
Kobieta zarzuca mu też, że nagrywał ją podczas zbliżeń. – Powiedz mi, co chcesz ode mnie? 10, 20, 30 tysięcy złotych? – odpowiada w tym fragmencie polityk. Po publikacji reportażu Michał Kołodziejczak został zawieszony w prawach członka klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej.