Na początku listopada "Wprost" na swoich stronach internetowych poinformował, że pod znakiem zapytanie stoi kontynuacja projektu CPK z uwagi na poszukiwanie przez rząd oszczędności budżetowych. O doniesienia został zapytany dziś w radiowej "Jedynce" Marcin Horała, pełnomocnik rządu ds. CPK.
- To jeden portal, jeden artykuł i to z rubryki plotkarskiej - bez nazwisk, bez cienia faktu, rzucono taką tezę, a że ona jest w jakiś stopniu atrakcyjna, to została powielona. To bzdura, oczywista bzdura. Ktoś, kto ma pojęcie, jak wygląda budżet, na czym polegają inwestycje... Obiektywnie byłoby to bez sensu. W sytuacji spowolnienia gospodarczego tym bardziej potrzebne są inwestycje, które gospodarkę napędzą. Absolutnie raz jeszcze dementuje, nie ma takich planów
- stwierdził.
Według medialnych doniesień, Bruksela może odblokować ok. 15 mld euro dla Węgier w ramach KPO. Jak zaznacza Horała, Budapeszt "całkowicie skapitulował w sporze z KE i od paru tygodni robi dokładnie to, co każe mu robić Komisja".
Pytany, czy warto przystać na taką politykę również w Warszawie, odpowiedział:
- Tylko problem jest taki, gdzie jest granica. Jeśli raz przystanie się na to [warunki KE], to okaże się, że zaraz coś innego jest "niezgodne", może elektrownia atomowa w Polsce jest niezgodna z praworządnością. Różne rzeczy mogą być niezgodne z praworządnością, jeśli już raz wyszlibyśmy z obszaru traktatów, przepisów, procedur w kierunku politycznego dyktatu. Realistycznie patrzymy na rzeczywistość, Polska potrzebuje tych funduszy, mamy skłonność to kompromisu, ale musi to być na zasadach fair, a nie bezwarunkowej kapitulacji.
Dodał, że "granica wykuwa się w ciągłym przeciąganiu liny".
- Ze strony twardych faktów nasza sytuacja jest bardzo dobra, mamy zatwierdzoną umowę partnerstwa, KPO, realizujemy kolejne działania, gdy będziemy mogli wniosek złożyć to złożymy, i będziemy mogli dostać pieniądze. Zaniepokojenie budzi warstwa polityczna. Jeśli można było przez rok z przyczyn pozamerytorycznych opóźniać zatwierdzenie polskiego KPO, to również można całkiem długo zwlekać [z wypłatą] - podkreślił.
Zdaniem Marcina Horały, szansa na otrzymanie przez Polskę środków z KPO jest, "tylko niestety, może być pokusa po stronie KE, żeby maksymalnie Polskę "przeciągnąć" i doprowadzić do zmiany rządu"
- Widzimy rozdźwięk w świecie Zachodu między koncepcją anglosaską, którą my także wspieramy, jedności świata Zachodu, a koncepcją niemiecko-francuską, że może lepiej trochę współpracować z Rosja, może z Chinami i wybijać Europę na niepodległość ze świata Zachodu. Różnego rodzaju zapędzania Polski do szeregu to echa tych poważnych, geopolitycznych tematów
- zaznaczył.
🔸 #SygnałyDnia: Gościem audycji jest @mhorala (pełnomocnik rządu ds. #CPK, sekretarz stanu w @MFIPR_GOV_PL).
— Jedynka – Program 1 Polskiego Radia (@RadiowaJedynka) November 18, 2022
📽 Oglądaj teraz również na #YouTube PolskieRadio24_pl:https://t.co/OQkK8y9J3X https://t.co/Yb5nANLGG4