Na podkładzie TU-154M znaleziono ślady materiałów wybuchowych.
- W roku 2012 w trakcie badań wraku w Smoleńsku wykryto ślady materiałów wybuchowych takich jak: trotyl, heksogen i nitrogliceryna. W 190 przypadkach w tym jednoczesne wskazania dwóch detektorów wystąpiły w ponda 160 pakietach. Informacje o wykryciu RDX i trotylu zostały ukryte przez prokuraturę wojskową, choć szef tej prokuratury na posiedzeniu komisji sejmowej w 2013 r. przyznał, że obecność trotylu została wykryta
- przypomniał Antoni Macierewicz, szef Podkomisji ds. Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego pod Smoleńskiem. Brytyjskie laboratorium potwierdziło także obecność materiałów wybuchowych RDX, trotyl, pentryl w 89 z 238 przebadanych próbek.
Temat śladów materiałów wybuchowych na wraku poruszony został przez Michała Rachonia w programie "Minęła dwudziestwa".
Cezary Gmyz, autor opublikowanego w październiku 2012 r. tekstu o wykryciu trotylu na fragmentach wraku.
- Nie mieliśmy wówczas danych z urządzeń wykorzystanych do odczytów przez prokuraturę, które nazywały się detektorami paramateriałów wybuchowych. Zamiast tego dostaliśmy propagandowy spektakl, w którym próbowano wmówić nam, że te urządzenia reagowały na pastę do butów czy proszek do prania - mówił dziennikarz w programie Rachonia.
Piotr Grochmalski przypomniał, że heksogen, którego obecność wykryto na wraku Tupolewa, posłużył do "makabrycznej prowokacji Nikołaja Patruszewa, byłego szefa FSB".
Chodzi o serię wybuchów w budynkach mieszkalnych w rosyjskich miastach w 1999 r., o które Władimir Putin oskarżył czeczeńskich separatystów i które stały się bezpośrednią przyczyną tzw. drugiej wojny czeczeńskiej. Niezależni dziennikarze (w tym Aleksander Litwinienko i Jurij Felsztynski) są zdania, że była to prowokacja przygotowana przez FSB.
- Ta operacja doprowadziła do wzmocnienia popularności Putina. Wczesniej miał znikomą rozpoznawalność jako polityk. (...) Patruszew to jedna z osób, które stanowią obecnie "partię wojny", to osoba z wąskiego kręgu podejmującego decyzje o operacji ukraińskiej. Patruszew jest człowiekiem, który stał za masakrą podczas operacji w teatrze na Dubrowc - dodał Grochmalski.