"Treść notatki, to, że Stany Zjednoczone zgłaszają wobec Polski oczekiwania dotyczące nowelizacji, Trybunału Konstytucyjnego, to my wiemy wszyscy, ja to powtarzam. (...). I to, że zwykle te wizyty na wyższym szczeblu powinny kończyć jakiś element zacieśnienia współpracy, to jest też oczywiste. Nie ma tutaj żadnych problemów z interpretacją treści"
- powiedział szef MSZ.
"Natomiast chodzi tutaj o fakt, że być może, i to musi być wyjaśnione, ta informacja, która nie powinna zostać udostępniona dziennikarzom, ona została (udostępniona). Poczekajmy na wyjaśnienia prokuratury w tej sprawie"
- powiedział szef MSZ.
Jak mówił, interpretacje treści notatki przez Onet są "nie do zaakceptowania, np. o jakiś sankcjach na spotkania".
"Niczego takiego nie ma w notatce, w notatce jest po prostu stwierdzenie, że jest kwestia Trybunału Konstytucyjnego, są też inne sprawy współpracy i dobrze by było, gdyby spotkania na najwyższym szczeblu mogły się odbyć w takiej atmosferze, kiedy te kwestie są rozwiązane, tego sobie też życzymy"
- powiedział Czaputowicz.
"I tutaj nic takiego w tej notatce nie ma, co mogłyby budzić jakieś obawy" - zapewnił
"Tak potwierdzam, Stany Zjednoczone rzeczywiście interesują się sprawą Trybunału Konstytucyjnego, naprawdę interesują się i reagują na to w różnych spotkaniach ze mną, z naszymi przedstawicielami. Tutaj nie ma nic złego"
- powiedział Czaputowicz.
"Nie jest tak, że Polska zwracała się teraz o jakieś spotkania na najwyższym szczeblu w tych dniach" - zaznaczył.
Rzeczniczka Departamentu Stanu Heather Nauert w imieniu władz amerykańskich zaprzeczyła w czwartek - już po raz drugi w tym tygodniu - spekulacjom, że z powodu wejścia w życie ustawy o IPN stosunki polsko-amerykańskie znalazły się w kryzysie. Zarówno we wtorek, jak i w czwartek Nauert podkreśliła jednak, że "zastrzeżenia władz amerykańskich wobec nowelizacji ustawy o IPN nie uległy zmianie i są doskonale znane władzom w Warszawie". Nowelizację ustawy, po jej podpisaniu, skierował do Trybunału Konstytucyjnego prezydent Andrzej Duda.